 |
|
Uczuciowo trochę eh-ee ale przędę brat
Życie to nie rurki z kremem, ciągle Kękę sam
|
|
 |
|
nie planuję, nie kalkuluję
na nic nie liczę, po prostu żyję
aha, co życie da to zniosę godnie, yo
nie kalkuluję, po prostu żyję, yo
|
|
 |
|
bez zmian, chłopak, be-be-bez zmian, chłopak
chociaż już się męczę strasznie, kiepsko mi się śpi po nocach
rzygam krwią, prawie nie jem, ostra faza
rzadko wtedy sypiam w domu, mnie ponosi, psycha siada
cóż, sam wybrałem życia styl
|
|
 |
|
pewnie idę przed siebie, to przez Ciebie nie ma niczego bez Ciebie
|
|
 |
|
choć nie wiem, co nas czeka, odwaga dobra cecha, a duma w środku rozpierdala, aż pękają żebra
|
|
 |
|
jestem na pograniczu krain, w jednej Cię uszczęśliwię, a w drugiej nadal będę ranił. Nie chcesz, uwierz... Nie chcesz czuć tego na skórze.
|
|
 |
|
obiecywałem sobie, że alko nie dotknę i nikt nie będzie przeze mnie płakał, TA DOBRE
|
|
 |
|
daje Ci nienawiść, daje Ci też miłość, zdarza się, że chciałbyś, żeby mnie tu nie było, ale jestem z Tobą, jestem nie do zastąpienia, na dnie trzymam smutki, namiętności i wspomnienia. przypomnę Ci o bliskich, których już tu nie ma, dam Ci mnóstwo siły, żebyś sięgał po marzenia, wiesz, jak mnie posłuchasz, to nie będzie łatwa droga, ale jestem ostatnim kogo byś mógł mieć za wroga
|
|
 |
|
szkoda słów na to co widać tu przez okno, brudny deszcz pada tu na którym ludzie mokną, kwit ułatwia, ale nie goi ran
|
|
 |
|
gdybym jeszcze umiał się śmiać to bym chciał umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz, nawet chciałbym uciec stąd, tylko dokąd, dokąd tu uciekać?
|
|
 |
|
Stop
Za dużo tutaj brudnych rąk jest
|
|
|
|