 |
|
nie potrafisz mnie zrozumieć już, nie wiesz co czuje, spójrz, w moje oczy, idź już, zanim wyplujesz moje imię, ścieram kurz, jestem coraz bliżej, w oczy patrzy tylko lustro, chyba go nienawidzę
|
|
 |
|
sama nie wiem kim jestem w Twoich oczach, może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śpisz po nocach
|
|
 |
|
widzę martwych ludzi i żywe wspomnienia
|
|
 |
|
czasem mam ochotę tu zacząć wszystko od nowa. zamiast wymieniać spojrzenia, zacząć wymieniać słowa, choć jedyny wyraz tu to wyraz zwątpienia na twarzach to czuję tęsknotę, gdy znów sobie Ciebie wyobrażam
|
|
 |
|
zostane sam co zrobić , sie żyje co powiedzieć, wyszło jak wyszło, masz pretensje? to do siebie
|
|
 |
|
wczorajsza wódka spływa po mnie jak dzisiejszy deszcz, siada mi trzustka, a miałem ustać, ale wiesz jak jest
|
|
 |
|
nikomu źle nie życzę, lecz ty jesteś wyjątkiem, te słowa sprawią, że zatańczysz jak oblany wrzątkiem i dodam jeszcze jedno - szacunek to świętość, nie szanujesz dobrych ludzi, to zapłacisz za to gębą !
|
|
 |
|
znasz te chwile, gdy powietrze się zagęszcza, wdychasz to, jakbyś wdychał opary piekła, serce nie wiedziało czy ma bić czy przestać, ja wiedziałem jedno - muszę to przetrwać / oby z fartem:)
|
|
 |
|
już nie potrafię tak żyć, jednak umiem jeszcze, honor każe stać i walczyć, reszta głośno krzyczy "pieprz się!"
|
|
 |
|
nie lubię pisać listów i nie lubię się żegnać, z nikim
|
|
 |
|
Jeśli kogoś kochasz, to jeszcze nie znaczy, że Bóg ma w swoich planach, żebyście byli razem.
|
|
|
|