 |
|
oh oh, grateful for your existence, faithful no matter the distance:*
|
|
 |
|
Jestem szczęśliwa. Cokolwiek przyniosą kolejne dni i miesiące, wiem, że warto. Nawet jeśli wszystko po raz kolejny okaże się czymś zupełnie innym, niż mogłoby się wydawać, nawet jeśli skończy się to płaczem, żałować nie będę.
|
|
 |
|
i to uczucie gdy przed snem wspominasz wspólnie spędzony dzień z nim, kalkulujesz każdą chwilę, nie tracisz już czasu na rozpamiętywanie przeszłości, nie rozdrapujesz starych ran, wczoraj przestało się liczyć, ważne jest już tylko każde jutro w jego ramionach. / solve
|
|
 |
|
spokojnie mówię Ci dzisiaj, że odejść Ci już nie pozwolę
|
|
 |
|
''Opłakuję coś czego nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
|
|
 |
|
Czy kiedykolwiek marzyłeś, by mieć drugą szansę spotkania kogoś ponownie po raz pierwszy?
|
|
 |
|
na kolana, odrzuć sentymenty,
jestem pierdolnięty, zakończe Twój dramat,
łap - rzucam, ile sił w płucach
o kurwa podmuch łeb Ci urwał!
|
|
 |
|
Okres strapień odszedł wraz z tobą,
zatem nic tu po nas - piona!
wracam tam wzbudzać umysłów rezonans,
lity romans - bity i pomysłów tona,
ideały których mały nie pokonasz...
|
|
 |
|
poukładaj mój bałagan,
mała-błagam, mam tam churagan.
|
|
 |
|
miłość to chłam,
przeliczana na ilość ran,
ran, które zadam i ran które mam,
|
|
 |
|
siedzę noca sam, ludzie których znam,
wiesz o czym gadam, też chcą być tam.
|
|
|
|