 |
|
whatever it was, I'm over it now. | 17 :)
|
|
 |
|
Jak to możliwe, dziwna dziewczyno, że jesteś tak wieloma kobietami dla tylu ludzi?
|
|
 |
|
czas płynie, jednych łącząc, drugich dzieląc, choć to wszystko przemija, ja nadal w tym tkwie, nadal pamiętam o tym co było, co może nawet być nie powinno, o każdym uczuciu i słowach tak przekonująco prawdziwych, pamiętam o Tobie.. | endoftime.
|
|
 |
|
siedzieli na ławce i patrzyli w gwiazdy. Podeszła do nich mała dziewczynka i zapytała jej chłopaka : ' to Twoja księżniczka? '
|
|
 |
|
jesteś jak dynamit, dynamit SZCZĘŚCIA i pożądania !
|
|
 |
|
chujowe uczucie - masz zaledwie kilka osób na których Ci na prawdę zależy a Oni po prostu się oddalają . zostawiają Cię zwalając na to , że sama się od Nich oddaliłaś . nie dość , że to boli to jeszcze jest to powodem dla którego się tniesz . kiedy ich tracisz , czujesz się źle . masz ochotę coś rozjebać . płaczesz po nocach tak , aby nikt nie widział . cierpisz , ale nie pokazujesz bólu . uśmiechasz się aby uniknąć pytań typu ,, co jest ? '' . po prostu udajesz szczęśliwą mimo tego , że w środku masz totalny rozpierdol .
|
|
 |
|
wytykaliśmy sobie jakieś banały, kłótnie bez podstaw i kolejne dni bez swojej obecności. dni przelatują przez palce, tak szybko, że sama gubię się w tym wszystkim, powoli przestaję ogarniać ten cały chłam zwany życiem. nadal żałuję słów rzuconych sobie w twarz, naszych decyzji, tego wyboru osobnych dróg, tęsknię zrozum. | endoftime.
|
|
 |
|
choć wtedy nie wiedziałam nawet jak wygląda, oprócz kilku poznanych mi wcześniej uczuć, Jego tak naprawdę wcale nie znałam a pomimo to, widząc tego jednego esemesa a potem kolejne o tak podobnej treści, z mych oczu łzy zaczęły sączyć się tak gwałtownie, bez jakichkolwiek zahamowań. pamiętam jak przed zaśnięciem myślałam o tym co robi, czy już śpi czy może nadal siedzi gdzieś na łóżku i intensywnie myśli o tym wszystkim. tak, przyznaję się.. martwiłam się o Niego, martwiłam się o gościa, który przecież w sumie był dla mnie nikim, a jednak serce nie pozwalało mi nawet na sekundę dopuścić myśli, że właśnie teraz mogłoby Go zabraknąć. ~ endoftime, for rapoholiiik.
|
|
 |
|
Usiadła na drewnianym parapecie w salonie z kubkiem malinowej herbaty i przygladała się świecącej choince.Patrzyła na ozdoby,światełka i wracała wspomnieniami do zeszłorocznej gwiazdki-kevin!-nie!mecz!-kłóciła się z chłopakiem wyrywając sobie wzajemnie pilot z ręki.-Kevin-powtórzyła stanowczo-mecz! kevina masz co roku-odpowiedział,po czym pocałował ją i podstepem wyrwał jej pilot.Widząc grymas na jej twarzy wręczył jej go z powrotem mówiąc-dobra kevin..Ale mecz w przerwie!-Uśmiechała się zahipnotyzowana wciąż widokiem pachnącej choinki.Gdy przechyliła kubek do ust, ku jej zdziwieniu był już pusty.-Agnieszka!-usłyszała wołanie mamy z kuchni przywracający ją do rzeczywistości-Jutro wigilia!moze byś mi w kuchni pomogła?!-na co ona poderwała się z parapetu,otarła łzy przypominajac sobie jak rok temu on takze pomagał jej w przygotowaniach.Zamiast pomagać u siebie woił ten czas spędzić z ukochaną..A dziś? Dziś juz o niej nawet nie pamięta.. || pozorna
|
|
 |
|
`Dobra dziewczyna, nie dziwka fałszywa, pójdzie z Tobą w ogień, kiedy Ty naważysz piwa. Ona Ciebie kocha, ona jest prawdziwa, to prawdziwy diament, perła, to platyna. Ne bij, nie ubliżaj, nigdy, tylko o nią dbaj, ona jest wrażliwa, ona chce dać Tobie raj. ` / Firma.
|
|
 |
|
Im bardziej Ci zależy, tym bardziej później będzie bolało.
|
|
|
|