 |
|
Możesz czuć się wyjątkowy. Dla mnie jesteś. / w.
|
|
 |
|
Mówiłaś: zawsze będę tu, zostanę nawet gdy wszyscy odejdą. Ty jako pierwsza mnie zostawiłaś. Nigdy tak naprawdę nie chciałaś bym była szczęśliwa.
|
|
 |
|
cudowny wieczór z moimi łośkami ; *
|
|
 |
|
` przyjaźń ? to nie słitaśne nocki u koleżanki w jej wypasionym domu, to nie pożyczanie sobie trampek. to coś więcej. to tysiące przeżytych razem akcji, to pełne zaufanie i świadomość bliskości drugiej osoby niezależnie od miejsca gdzie się znajduję. ; *
|
|
 |
|
` siedziałam z koleżanką na schodach. `jeżeli od razu nie rozwiążesz problemu, z dnia na dzień będzie stawał się On coraz trudniejszy` - zaczęła nagle. dobrze wiedziałam, o co jej chodziło, a właściwie o kogo - tylko On był moim problemem. `przepraszam, ale jak mam o Nim nie myśleć? jak mam się Nim nie przejmować? - to przychodzi samo, automatycznie` rzekłam zgodnie z prawdą. `może spróbuj się z Nim spotkać, pogadać.` - zaproponowała, ale ja kiwnęłam przecząco głową. `jak ja się z Nim spotkam raz, to potem będę chciała drugi , i następny.` szepnęłam, zapadła cisza. zapewne szukała w myślach dalszego wyjścia z sytuacji. `no to nie wiem jak Ci pomóc, przesrane z tą miłością, i tyle.` skomentowała w końcu wzruszając ramionami. `tyle, to też wiem.` rzuciłam, chowając w twarz w dłoniach. dobijała mnie myśl, że jedyne co mogę zrobić to czekać. czekać, aż sam zniknie z mojej głowy. ; /
|
|
 |
|
` rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc. : (
|
|
 |
|
` zamykam oczy na zawsze, zachowując w sercu Twą obecność. / Adele.
|
|
 |
|
` będę Cię kochać nawet wtedy, kiedy Ty będziesz z nią. / abstractiions.
|
|
 |
|
Trzeba mi tylko, by słodkie akordy dochodziły do mych uszu, oczy widziały jak jego palce delikatnie trącają struny. Ta muzyka wywołuje uśmiech na moich ustach i porusza serce. I tylko tego mi trzeba… Patrzeć na jego skupioną twarz, na niebieskie oczy wpatrzone w gitarę, na jasne włosy poruszające się wraz z nim. Czuć jego miłość, miłość do gitary, sposób, w jaki gładzi gryf… I tylko… Żeby grał dla mnie.
|
|
 |
|
bardzo często myślała o tym, jak brzmi jego głos, gdy wypowiada jej imię.
|
|
|
|