 |
|
Największą wartość mają te rozmowy, przy których łzy tańczą na rzęsach. One są z serca, one oddają cząstkę nas samych komuś innemu, bezpowrotnie.
|
|
 |
|
i wiesz, w pewnym momencie myśli gubią tempo, w pamięć uderzają wspomnienia z chwil, w których wszystko czego pragnęłaś było jakby na wyciągnięcie dłoni, przeszłość i związany z nią całokształt powraca. po raz kolejny przez wyobraźnie przewija się jego uśmiech, tak wciąż nieustannie idealny, on będący gdzieś obok, ujmuje twoją dłoń w swej, przytrzymuje z całej siły przy sobie, a ty opierając się o jego klatę piersiową, z szeptem obietnic i jego delikatnym oddechem na ustach, zasypiasz. / endoftime.
|
|
 |
|
pozostała mi wiara, że jeszcze będzie dobrze. wiara. nic po za tym.../
|
|
 |
|
osobista tragedia, gdy niszczy nas to co kochamy.
|
|
 |
|
jesteś kimś moim, nie do oddania. ;*
|
|
 |
|
spodobał mi się ten Twój kawałek świata, tak po prostu. ♥
|
|
 |
|
skup się na tym co kochasz, a nie na tym, jak to odbierają.
|
|
 |
|
Pierdolę Ciebie, Ciebie, Ciebie i Ciebie też.
|
|
 |
|
pamiętam tamto zimowe popołudnie, kiedy podając mu dłoń przedstawiłam się i z uśmiechem na twarzy odeszłam na bok, widziałam kątem oka jak patrzy, jak swoim spojrzeniem próbuje jakby przywołać do siebie. po chwili z papierosem w ręku stał już obok, odważając się złamać barierę nieznania się każdym swoim słowem powodował uśmiech, chociaż przecież tak naprawdę znaliśmy się parę godzin, czułam, że jest coś, tak wspólnego, co łączy każdą z dusz. kilka miesięcy później, to z jego uśmiechem przy swoich ustach budziłam się każdego dnia, z jego cichym szeptem w głośnikach telefonu zasypiałam. to właśnie On, nawet ten minimalny ból usiłował dzielić na pół, przy okazji biorąc w ręce odpowiedzialność za moje życie, nigdy nie pocieszał słowami, zawsze doskonale wiedział, że są nieistotne, tutaj wręcz nieważne, wystarczał jeden ruch. przyciągał do siebie i przytulając, likwidował strach przeszywający źrenice, momentami czując jego bicie serca przy swoim, ożywiał wszystko od wewnątrz. / endoftime
|
|
 |
|
brakuje mi Ciebie, czasem za bardzo, czasem wciąż, a nawet do dziś i jeszcze TERAZ.
|
|
 |
|
a spokój ma kształt Jego ramion.
|
|
 |
|
Chciałabym oprawić Twoje zdjęcie w ramkę i postawić na swoim biurku. Chciałabym budzić się każdego dnia, widzieć Twoje piękne błękitne oczy, słyszeć Twoje "dzień dobry" i "kocham cię". Chciałabym z każdym dniem być coraz bardziej szczęśliwa z Tobą. Chciałabym, żeby marzenia się spełniały. / w.
|
|
|
|