 |
|
Szukała książki dla koleżanki wśród innych. Kiedy w końcu znalazła właściwą, z niej wypadły wszystkie zdjęcia z Nim, rozsypały się na podłodze, tak jak jej życie w tej chwili. Ona i on nad morzem, trzymający się za ręce, na łące i tak dalej, bez końca. Nie była w stanie na to patrzeć, rozpłakała się, łzy kapały na te nic już nie znaczące fotografie. Rozmazała cały makijaż, oczy miała czerwone, aż w końcu przestała. Już nie czuła bólu, tylko nienawiść do niego za to, że ją tak skrzywdził. Brała każde z nich do rąk, potargała na drobne kawałki, po czym rzuciła do kominka, gdzie spłonęła cała historia ich miłości. Dopiero wtedy poczuła się naprawdę wolna. / w.
|
|
 |
|
nie ma to jak rozmowy na gg ♥
|
|
 |
|
- Wolę twój samochód niż mojego chłopaka. - Czemu? - Bo w twoim nad lusterkiem jest światełko. / rozmowa mojego brata z pewną blondynką.
|
|
 |
|
Gdy Cię widzę, mija każdy ból mojego ciała. Dopiero jak znikniesz z pola widzenia, mój organizm to nadrabia i boli mnie tak, że tracę oddech. / w.
|
|
 |
|
Wychodzimy na dwór. Wyzywamy się. Bijemy na środku ulicy. Buszujemy po sklepach. Śmiejemy na cały głos. Przytulamy. Spacerujemy. Krzyczymy. Klniemy. Śpiewamy. Obgadujemy. Zachowujemy się jak dzieci. Nie myślimy. Przebiegamy na czerwonym świetle. Wyśmiewamy się z ludzi. Jesteśmy wredne. Udajemy pojebane. Cieszymy się. Jesteśmy jak siostry. Trzymamy się razem. To jest przyjaźń.
|
|
 |
|
KONSEKWENTNIE BEZ NAPINKI PIERDOLIMY WALENTYNKI? jebnij w plusika ♥
|
|
 |
|
' pamiętam słowa, które zabolały mnie tak strasznie.
co czułem ? nie pytaj, nie ważne. '
|
|
 |
|
jebie mnie to, dziękuję. ♥
|
|
 |
|
szczęście, które z biegiem czasu przerodziło się w ból.
|
|
 |
|
to stało się silniejsze ode mnie, znacznie bardziej niż myślałam, ta cała, jego pieprzona miłość zastąpiła jakby życie, każdy uśmiech, te najmniejsze a zarazem wtedy najcudowniejsze gesty, takie jak banalne przytulenie w zimowe wieczory, jego dłoń kurczowo trzymająca moją, te słowa i wszelkie obietnice, właśnie tym zaczęłam żyć, żyć tylko i wyłącznie Nim. był niczym tlen, którego potrzebowałam z każdą chwilą, coraz silniej. odchodząc? zostawił po sobie tysiące wspomnień, i wiesz.. może i to boli, ale nie żałuję żadnej z tych chwil, nie żałuję tamtych błędów, choć po ogromnym upływie czasu stał się również jedynie wspomnieniem, to pomimo wszystko, jednym z najlepszych, tych rozpamiętywanych przez całe życie. / endoftime.
|
|
 |
|
Ból w klatce piersiowej stawał sie coraz bardziej nie do zniesienia.Tego dnia snuła się po domu jak wlasny cień szukając niewiadomo czego.Chłód przenikał jej ciało tworząc gęsią skórę.Otuliła nagie ramiona kocem i podeszła do okna próbując je domknąć.Poczuła zapach unoszący się z koca.Delikatna lecz przyjemna woń męskich perfum otulała jej nozdroża wywołując wspomnienia.Ta pierwsza ich wspólna noc,potem kolejne.Za każdym razem otulał jej ciało tym właśnie kocem,całował w kark i mówił jak bardzo kocha.Łzy napłynęły jej do oczy,a ciało delikatnie zsunęło się na podłogę.Skulona czekała na coś co już nigdy nie nadejdzie.Nie nadejdzie,bo on odszedł mówiąc jej coś o pomyłce.Powiedział,że nigdy jej nie kochał,myślał,że tak jest,ale się mylił.Pokochał inną.Tą która jej go odebrała..Skulona wciąż leżała otulona kocem na podłodze czekając aż sie obudzi i to wszystko okaże się złym snem..Ale nie był..Otworzyła oczy i wciąż znajdywała się sama w pustym mieszkaniu,bez Niego.. || pozorna
|
|
 |
|
Czasami po prostu lubię w środku nocy pochodzić po domu. Wsłuchać się w tą ciszę, która wcale nie wydaje się przerażająca, ale raczej daje uczucie bezpieczeństwa. Móc wsłuchać się w oddechy mojej rodziny. Docenić, jak bardzo są ważni, wtedy, gdy nic nie mówią, najbardziej to czuje. Móc popatrzeć w czystą tarczę księżyca i czuć taki spokój. Tak, zdecydowanie to lubię. Ale jedyne czego mi brakuje to Jego. Nie mogę popatrzeć na Jego zamknięte powieki, wsłuchać się w bicie Jego serca. Wciąż mam nadzieję, że pewnego dnia to się zmieni. / w.
|
|
|
|