 |
|
dzisiaj czuję się tak jakbym nigdy nie istniał i nic się nie stało, a Ty nigdy nie przyszłaś.
|
|
 |
|
“na sercu kamień, z ust cisza i znów się nie znamy, i mijamy wśród pytań. myślisz, że będzie spoko? wątpię, nie obchodzi mnie co mówisz o mnie.”
|
|
 |
|
tak sobie tęsknie. po prostu
|
|
 |
|
Nikt nie chce kochać, wszyscy kochać się boją, a każdy chce być kochany
|
|
 |
|
przerastają mnie myśli, że kiedyś mi Ciebie zabraknie
|
|
 |
|
zadajesz mu kilkanaście pytań, a on odpowiada tylko na jedno, to najmniej istotne, i to odpowiedzią tak bardzo wymijającą, że tak naprawdę, nadal nie wiesz nic
|
|
 |
|
daj mi czerpać tlen i kochać się ze złem.
|
|
 |
|
Miłość nie patrzy oczyma ciała, lecz oczyma duszy.
|
|
 |
|
Kolejny nie powstrzymywany potok łez, kolejne wyklinanie siebie i całego świata. Kolejny papieros na posadzce w łazience i kolejne 'dlaczego'. Tego jest zbyt dużo, to jest zbyt kurewsko męczące. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Ale ja nie mam siły udowadniać im, że jestem coś warta, bo codziennie, udowadniam sobie, że się w jakikolwiek sposób liczę i jestem potrzebna. /improwizacyjna
|
|
 |
|
I tylko czasami odczuwam potrzebę kontaktu z Tobą, tylko chwilami mam ochotę znów zatonąć przed senem w myślach o 'nas'. Momentami mi Ciebie brakuje i od czasu do czasu pożałuję, że to wszystko potoczyło się tym złym torem. Ale czasu nie cofniesz, tamtych chwil nie odzyskasz, straciliśmy, przegraliśmy, nastąpił koniec nie do obudowania. Mur między nami dziś jest zbyt duży, okazuje się, że do zwyczajnej znajomości jest za wysoki. Trudno, czas sprawi, że zapomnimy o sobie do końca, myśli będą coraz rzadsze a wspomnienia bledsze, jeszcze trochę, naprawdę. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Hipokryzja użalanie się nad sobą, że czegoś się nie potrafi jednocześnie pierdoląc naukę i doskonalenie tej czynności. Taa, mów mi mistrzu w tej dziedzinie. /improwizacyjna
|
|
|
|