 |
|
Ja pierdole ` - automatyczna reakcja na " wyjmijcie karteczki " xD
|
|
 |
|
wybrałam tą drogę wiem, że idę w dobrą stronę.
|
|
 |
|
nie mów mi co dobre, gdy sam idziesz na dno.
|
|
 |
|
nagle dostała impuls, ujrzała wzrok jego. nastała cisza, z ich słów zostało tylko echo. powoli się zbliżał, jego serce biło lekko, ale jej biło jakby zaraz miało złamać żebro. pocałowali się, a potem zapłonął w nich ogień. podniecenie zjadło lęk, czuła się wtedy już dobrze. miała podświadomą chęć, wtedy były jej dni płodne i dała jakby klucz pozwalając rozpiąć spodnie. on miał rękę pod bluzką, bo ocierał jej plecy. delikatnie rozpiął biustonosz kładąc na ziemi, a drugą miał w punkcie najbardziej erogennym i był dobry, w sumie oboje byli doświadczeni. ona czuła podniecenie, gdy ją całował po szyi, ale chyba chciała więcej, a on przecież był inny. czuła taki dobry smak, to jak nigdy za życia, może to przez ten nastrój - przecież to romantyczka. oddała mu siebie całą, potem zasnęli nago. noc była taka ciepła, gwiazdy szeptały 'dobranoc'. gdy obudziła się rano, była sama, wstając. obok niej leżało 4 złote w drobnych i kartka z napisem - 'żeby nie było, że za darmo'
|
|
 |
|
są ludzie, dla których oddałabym życie. zawdzięczam Im wiele. są kimś więcej niż tylko ' przyjaciółmi ' . potrafią wesprzeć, ale nie z marnym ' będzie dobrze ' . przytulić, nie tylko obejmując ramieniem. pomóc, niekoniecznie słowami. są, bo jest między Nami jakaś więź. coś, co ciągle powtarza ' jeśli Go stracisz, zginiesz ' . [ yezoo ]
|
|
 |
|
czy ja do cholery wyglądam jak konfesjonał, że wszyscy zwracają się do mnie dopiero wtedy, kiedy muszą się komuś wygadać ?
|
|
 |
|
U mnie dobrze, planuje samobójstwo a co u Ciebie?
|
|
 |
|
'straciłem ją,kurwa' - powiedział, siadając obok mnie na schodach i odpalając peta. nie odezwłam się - wiedziałam, że nie powinnam nic mówić. patrzyliśmy na kumpli, którzy grali w kosza. ' ja pierdole, jakie to cierpienie. nigdy tak nie czułem. nigdy kurwa nie bolało mnie serce ' - mówił dalej. spojrzałam na Niego, i klepiąc Go po plecach wstałam, mówiąc:' chodź na wódkę'. spojrzał na mnie, i lekko się uśmiechając odpowiedział: ' no, jedyna baba jaką znam, która mówi same konkrety', po czym wstał i przytulając mnie, ruszył w stronę monopolowego. / veriolla
|
|
 |
|
było, minęło, już nie wróci, czas to killer.
|
|
 |
|
Ciekawe jak spojrzymy na siebie po paru latach .
|
|
 |
|
i nie dowiesz się z radia, telewizji, gazet -kim naprawdę jestem i o czym naprawdę marzę.
|
|
 |
|
nie opuszczam ludzi, jestem przy nich cały czas, nawet, dy mi prosto w oczy mówią najtrudniejszą z prawd, ale szanuję tych, co odpłacają mi tym samym. reszcie mówię nic, prócz tego, że się znamy.
|
|
|
|