 |
|
I napisałabym do Ciebie, ale nie chcę żebyś pomyślał, że się narzucam.../ASs
|
|
 |
|
I kiedyś ze stoickim spokojem usiąde na ławce przed domem, z kubkiem gorącej czekolady i jeszcze raz jak na jakimś filmie przez głowę przelecą mi obrazy z przeszłości. Ale wtedy nie będzie łez, drapania blizn. histerii. Uśmiechnę się sama do siebie, że przez to przeszłam, że to nauczyło mnie życia, że przez to wszystko jestem silniejsza. Mimo, że minie 10, 20 lat nigdy nie zapomnę tego co dla mnie zrobiłeś, nieświadomie podałeś mi dłoń gdy byłam na `moim` dnie, wyciągnołeś mnie z niego, byłeś, po czym odszedłeś pokazując mi, że dobrzy ludzie też odchodzą. Może kiedyś się jeszcze spotkamy, a jak nie to z uśmiechem będę wspominać Twoją osobę i to wszystko co było przez 5 miesięcy. Ja nie zapominam takich rzeczy/ASs
|
|
 |
|
Tak jakby mi coś zabrano. I mimo, że boli jak cholera, to drugi raz zrobiłabym to samo. Spędzała bym z Tobą całe dnie, nie patrząc na to co będzie później. Weszłabym w to jeszcze raz, dlatego że to były najlepsze miesiące mojego życia. Teraz wiem,że musiałam Cię spotkać, żebyś mi w jakiś swój sposób poukładal wszystko w głowie. Nigdy więcej nie rusze tego gowna./ASs
|
|
 |
|
I chuj bombki strzelił, świat kurwa nie będzie. Tęsknię cholernie/ASs
|
|
 |
|
Jest tylu chłopaków na świecie, tylu chłopaków, którzy mają jedną wadę - nie są Tobą. / s.
|
|
 |
|
Ostatnie godziny, ostatnie rozmowy, siedzenie razem. Wszystko kurwa ostatnie/ASs
|
|
 |
|
Ostatnie 24 godziny ;cc /ASs
|
|
 |
|
Tak dawno nie było dobrze. / s.
|
|
 |
|
Gdy miałam dziewięć lat biegałam ze znajomymi po ogródku bawiąc się w berka czy chowanego. Jeździłam na rowerze po podwórku, oglądałam wieczorynki, robiłam bazy z foteli z bratem. Robiłam zamki z piasku. Grałam w Mario i Króla Lwa. Nawet przez myśl nie przeszło mi by pić alkohol, palić papierosy i mieć chłopaka. Dlatego z żalem patrzę na te młodsze roczniki, które teraz zamiast kłócić się o łopatkę w piasku, kłócą się o dziewczynę czy o fajki. / s.
|
|
 |
|
Ból i tęsknota rozpierdala mnie od środka. / s.
|
|
 |
|
Mam już dosyć, dosyć samotnych wieczorów, milionów łez wylanych w poduszkę. Mam dosyć życia bez Ciebie. Proszę, wróć, już, wróć. / s.
|
|
|
|