 |
|
-Nie lubie się żegnać..-szepnęłam wtulona w Jego klatę -Ani ja.To juz będę jechał..Za to będziemy się witać całe dnie i noce-dodał z łobuzerskim uśmiechem.Doskonale wiedział,ze ledwo mogę się powstrzymać,że nie potrafię pohamować się względem Jego i jego ciała.Wie jak mnie prowokować i doskonale mu to wychodziło-Odprowadź mnie do samochodu-rzekł między pocałunkami,po czym się podniósł i ruszył w kierunku drzwi.Nie chciałam wyjeźdzać,nie chciałam się z nim rozstawać na tak długo.Łezka zakręciła mi się w oku lecz umiejętnie potrafiłam ją ukryć.Gdyby zobaczył rozstanie byłoby trudniejsze-Kocham Cie..-powiedział,po czym szybko się odwrócił i wsiadł do samochodu i odjechał..Stałam przygladajac się jak wyjeźdza z ulicy.Nie lubie sie żegnać,ale myśl,że mam do kogo wracać wynagradza mi wszelkie smutki.. || pozorna
|
|
 |
|
a teraz pójdę sobie zrobić herbaty, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice .
|
|
 |
|
Zaczynamy odliczanie ! 7 tygodni.. -> dzień pierwszy.. || pozorna
|
|
  |
|
nie chce już więcej kłótni.. może lepiej będzie jak odejdę. ~schooki~
|
|
  |
|
tak naprawdę, nie jestem pewna czego chce i do końca Ci nie ufam... to wszystko jest takie skomplikowane. ~schooki~
|
|
  |
|
- opisz mi swój ideał ? - ideałów nie ma... - więc nie masz marzeń? nie wyobrażasz sobie kogoś dla kogo mogłabyś zwariować? - nie muszę. - jak to? - ja już zwariowałam ;*
|
|
  |
|
chce patrzeć w twoje oczy, uśmiechać się do Ciebie i mówić jak bardzo kocham. ~schooki~
|
|
  |
|
siedzę sobie na parapecie z kubkiem gorącej czekolady, patrze na gwiazdy i myślę o Tobie, wiesz? ~schooki~
|
|
  |
|
zamknij mi usta pocałunkiem, przytul mocno i schowaj mnie do swojego serduszka.. ;* ~schooki~
|
|
  |
|
A jeśli jutro dowiesz się, ze pierdolnął mnie samochód na ulicy na której się poznaliśmy też powiesz, ze masz wyjebane ? ~lovexlovex~
|
|
|
|