 |
|
rzucała wszystkim, co wpadło w jej kruche dłonie, bez namyślnie rozwalając każdy z przedmiotów o ścianę. miała władzę nad wszystkim. nad wszystkim oprócz samej siebie. podświadomość, nie pozwalała jej zapomnieć. nocami zwijała się z bólu na myśl o tym jaka była szczęśliwa. nic nie boli tak bardzo, jak świadomość ulatniającego się szczęścia.
|
|
 |
|
Ja wcale się nie zakochałam. To że myślę o Nim 24 godziny, miękną mi nogi, gdy tylko zobaczę jego sylwetkę i
rozważam każde słowo wypowiedziane w moją strone nie oznacza że go kocham. Co Wy sobie myślicie?
|
|
 |
|
Wychodząc z klasy mam nadzieję, że przed drzwiami ukaże mi się Twoja sylwetka czekająca na mnie. Że znów
pójdziemy do szkolnej szatni jak kiedyś. Że przytulisz mnie gdy stanie się coś złego. Na każdej lekcji łudzę się,
że zagadasz do mnie na szkolnym korytarzu bez głupich komentarzy Twoich kumpli. Wciąż mam nadzieję, że
Twoja miłość do mnie nie wygasła. Tak wiem... naiwniaczka.
|
|
 |
|
Zbliża się dzień moich urodzin. W ciąż mam nadzieję że przez te kilka dni moje życzenie z zeszłego roku
się spełni i nie będe musiała znów prosić o Twoją miłość.
|
|
 |
|
-Co byś zrobiła jakbyś zobaczyła go z inną dziewczyną?
-Nic, nie kocham go.
-A tak naprawdę?
- Rzuciłabym się na tą dwulicową zdzire, powyrywałabym jej włosy i na koniec kopnęła w brzuch tak żeby się
kurwa nauczyła że ma trzymać łapy przy sobie!
|
|
 |
|
wiesz co? kiedyś myślałam że nie masz uczuć, bo nie potrafiłeś obdarować mnie tą miłością. a teraz? teraz jednak uważam że masz tych uczuć zbyt wiele, skoro potrafisz darzyć nią aż tyle kobiet.
|
|
 |
|
Duma ? Moje obojętne przechodzenie obok Niego, udawanie, że nie chcę posłać mu uśmiechu, nie odezwanie się, gdy mówił. Robienie tego wszystkiego, czego potem żałuję, i co zaprzecza temu, że jestem w Nim absolutnie zakochana.
|
|
 |
|
Nie potrafię słowami wyrazić tego, co czuję. Alfabet jest chyba za mały. Ale nic innego nie mam do dyspozycji, bo przecież nie mogę cię pocałować. A to byłoby o wiele prostsze i wyjaśniłoby wszystko bez użycia tych zbędnych liter.
|
|
 |
|
To straszne uczucie, gdy więzy uczucia wypalają się. Koniec spojrzeń, uśmiechów, tajemnic. I znów pustka. Kurczowo próbuję zatrzymać resztki fascynacji, czepiam się każdej jej części - ale to na nic - wymyka mi się.
|
|
 |
|
Może to czas zagoi rany. a może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. Być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie.
|
|
|
|