 |
|
Do zobaczenia chwilom, które były, teraz ich nie ma. ♥
|
|
 |
|
że wiesz. że chcesz. że tęsknisz. tyle możesz powiedzieć, a milczysz.
|
|
 |
|
po usłyszeniu sygnału powiedz jak bardzo mnie kochasz.
|
|
 |
|
Jesteś silny , a ja chciałabym być Twoją pierwszą słabością.
|
|
 |
|
A jak mnie wreszcie spotka miłość, to rzucę to wszystko i będę już tylko kochać
|
|
 |
|
tej nocy prawie bylam martwa, a Ty zapytałes mnie, czy chce Ci coś powiedzieć. I wierz mi, ze chciałam. Chciałam Ci powiedzieć całą prawdę. Że umieram bez Ciebie, że już nie potrafie dłuzej widywać Cię dwa razy w tygodniu i czuję, że odkąd Cię poznałam, nie myślałam jeszcze o niczym innym niż o Tobie. Ale wiesz jak to jest, gdy tak bardzo chcesz komuś coś powiedzieć i czujesz, że nagle nie umiesz mówić? Stoisz w bezruchu, masz ściśnięte gardło i wszystkie słowa mieszają się ze sobą. Ale nie martw się, gdy tylko oswoję się z myślą, że nie znikniesz nagle z mojego życia, tak w pięć sekund, to obiecuje Ci, że powiem Ci to wszystko. Opowiem, jak bardzo teskniłam, o tych nocach, kiedy nie spałam, by o Tobie myśleć, i jak nie odrywałam oczu od telefonu czekając kiedy napiszesz.
|
|
 |
|
On? Po prostu uczynił mnie piękniejszą. I wiesz, że nie chodzi mi o wygląd. Inni, którzy zabiegali o moje względy chcieli od razu odkryć wszystkie karty. Poukładać puzzle i prosić o rękę. On tego nie robi. Zadaje pytania, których nikt inny nigdy mi nie zadał. Jego w istocie interesuje to co myślę, mówię, robię, dokąd idę. Kiedy czytam książkę, on chce wiedzieć co czuję po pierwszym rozdziale. Co mi się nie podobało… Co bym zmieniła… Kiedy płaczę nie próbuje mnie rozśmieszyć. Po prostu jest. Tak samo, gdy jestem smutna. Robi mi herbatę, siada naprzeciw mnie po turecku i wpatruję się we mnie tymi swoimi piwnymi oczami. Polubiłam jego obecność. Stał się częścią tego mojego chaosu w którym żyję.
|
|
 |
|
jesteśmy stworzeni z tej samej substancji marzeń.
|
|
 |
|
What are you pierdoling about?
|
|
 |
|
a wiesz za co ją kocham? za to, że podczas imprezy na którą się szykowałyśmy powiedziałam jej ' - jak on będzie nie dam rady tam wysiedzieć ' a ona zamiast zrobić mi jakąś scenę jak niektóre fałszywe twarzy powiedziała tylko ' spoko, jak nie dasz rady pójdziemy na spacer i tymbarka. ' taak, jest jedyną osobą dla której warto jeszcze żyć.
|
|
 |
|
Mimo, że przez cały dzień nic nie robiłam - tego wieczoru nie miałam siły. Włożyłam słuchawki w uszy, położyłam się na łóżku, zamknęłam oczy, przytuliłam misia i dosłownie zwijałam się z bólu. Nie był to ból fizyczny, to było coś znacznie gorszego - ból psychiczny. Zrozumiałam, że naprawdę nie mam żadnej osoby, do której mogłabym się zwrócić w takiej właśnie chwili. Brakowało mi sił, zupełnie nie wiedziałam co robić. Leżałam zwinięta w kłębek, mocno dusząc do siebie maskotkę, zagryzając wargi i niezwracając na nic uwagi. Wyjęłam z pod poduszki pamiętnik i usiłując coś napisać zauważyłam łzy skapujące na puste kartki. To było silniejsze ode mnie, a jedyne co zdołałam napisać to, że - `tęsknię`. Rzuciłam zeszyt w kąt pokoju i zupełnie już bez silna myślałam, że modlitwa pomoże. Ale z każdym wypowiedzianym słowem do Boga było coraz gorzej, to "coś" rozrywało mnie od środka, nigdy nie czułam takiej pustki. Ta cała hisotria wcale się nie skończyła. Z każdym dniem jest coraz gorzej...
|
|
 |
|
Serce to ono jedno Ci podpowie jak masz żyć
ono nie zdradzi nie oszuka tak jak nikt dla kogo bije powie Ci. :)
|
|
|
|