 |
|
- co byś zrobiła gdyby wrócił? - zgodziłabym się, ale już nigdy bym mu nie zaufała
|
|
 |
|
przepraszam, nie dałam rady. po co Ci to było? odejdź, daj mi spokój, to boli. teraz siedzę sama i obwiniam się za to co zrobiłam. nie chciałam Cię uderzyć. chcę zrozumieć o co Tobie chodzi. błagam daj mi czasu. nie potrafię od tak przestać Cię kochać. już lepiej idź do swojej ukochanej, a mi daj spokój.
|
|
 |
|
tak trudno to zauważyć? minęło prawie 11 miesięcy odkąd się nie widzimy codziennie, odkąd nie piszemy. a Ty wciąż nie możesz zrozumieć, że nie chcę mieć z Tobą do czynienia? nie chcę Cię spotykać, witać się, żegnać, słuchać Twoich beznadziejnych komplementów. nie chcę, rozumiesz? kolejny raz spotkamy się na ulicy gdy będziesz szedł z kolegami, lub na imprezie i będziesz udawał, że się nie znamy. zastanów się co chcesz. jak się wstydzisz cokolwiek okazywać przy kumplach, to spoko, ale kochanie wypierdalaj z lizustwem sam na sam. bo to dzięki Tobie, cholernie się boję własnych uczuć. po raz kolejny zjebałam coś na czym mi cholernie zależało. wielkie dzięki! mam prośbę: zniknij z mojego życia raz na zawsze z taką łatwością jak złamałeś mi serce. już za dużo przez Ciebie straciłam.
|
|
 |
|
Mało snu, bo dopiero nad ranem zapadam w stan drzemania i dziś łażę z wdziękiem zmokłej kury. Lekcje odbywałam jak ciężkie roboty. Zgnębienie dusi, sprawia, że człowiek usuwa się, kurczy, nędznieje. Postanowiłam z tej dusznej ciasnoty, gdziem była zatarasowana przez gorzką wiadomość, siłą się wydobyć. / Ludzie Bezdomni
|
|
 |
|
Daj mi spokój, zostaw, puść mnie
Nie potrafię odpowiadać uśmiechem na uśmiech / Pih
|
|
 |
|
najbardziej boję się tych chwil gdy jestem całkiem sama. boję się powracających wspomnień. skrzydlate świnie. "kocham cię" oczekujące na odpowiedź. spacery. spotkania. słowa. gesty. obietnice. plany. wszystko. nie powiem, że nie, bo to boli.
|
|
 |
|
tak, biegaj za nią jak popierdolony i udawaj, że nic się nie stało. w końcu to nic nie znaczyło.
|
|
 |
|
nie wyrabiam z bezsilności
|
|
 |
|
Pamiętam to, jakby zdarzyło się kilka minut temu. Wciąż czuję na sobie tamto czułe spojrzenie, ciepły oddech okalający moją twarz tamtego zimowego wieczoru. Sunął wierzchem palca po moim policzku szepcząc, że mnie nie zrani, że jestem zbyt "idealna", żeby mnie niszczyć. Doskonale wiedział przez jakie piekło niegdyś przeszłam, wiedział co dostałam w zamian za zaufanie - teraz siedzę tu sama, z kubkiem herbaty i zastanawiam się po chuj to wszystko było.
|
|
 |
|
Dziś nie jesteśmy w stanie na zwykłe cześć, A dawniej łączyło nas tak wiele. Wspólne ogniska, tańce, śmiech, Nocne spacery bez względu na pogodę. To było bajeczne. Pocałunki nad wodą w blasku księżyca, Marzenie każdej dziewczyny - znaleźć swego księcia. Dziś jesteśmy zbyt dumni aby spojrzeć na siebie, porozmawiać a łączyło nas tak wiele. Planowany każdy dzień w którym ciebie zabraknąć nie mogło, I ta tęsknota po 5 minutach niewidzenia. Nie potrafię powiedzieć mimo czasu, czy to była miłość, czy też zafascynowanie twą osobą. Lecz wiem jedno na pewno, Byłeś kimś cholernie ważnym. Kimś na kim mi cholernie zależało. Ale jak to moje szczęście bywa wszystko musiało runąć jak ten domek z kart trącony powiewem wiatru. Szkoda, że w XXI wieku ważniejsza jest duma niż uczucia.
|
|
 |
|
kto ma równie interesujące plany sylwestrowe jak ja?:D komp i te sprawy xD
|
|
|
|