 |
pierdolę te fałszywe twarze, które tak nienawiścią darze.
|
|
 |
masz o mnie kilka złych zdań, inne na każdą okazję.
|
|
 |
pochamuj sie dziewczyno, nabierz troche szacunku do siebie i swojego wizerunku.
|
|
 |
ty ściągaj bucha i nie krztuś się.
|
|
 |
jest dobra ekipa każdy jara aż nie uśnie, póki co dym gardło, dym gardło muśnie.
|
|
 |
a ty mówisz chodz tu suko, mam koks alko hajs bedzie grubo.
|
|
 |
dwulicowi ludzie, za plecami rozgadani, przyjaciele fałszywi.
|
|
 |
dobre gówno budzi podziw.
|
|
 |
ten luty i marzec były dłuższe, ale od nich wszystko stało się piękniejsze.
|
|
 |
biegła przed siebie ze łzami w oczach. nie wiedziała dokąd zmierza.
czuła tylko wewnętrzną potrzebę, ucieknięcia od problemów,
od wspomnień, którymi rozpaczliwie dławiła się każdego dnia.
|
|
 |
teraz już wiem, że mam wszystko co najlepsze.
|
|
 |
każdy błysk w jego niebieskich oczach
wywoływał u niej gęsią skórkę,
jego spojrzenie hipnotyzowało,
a ton głosu był niczym ulubiona piosenka,
którą chciało się nagrać na płytę i odtwarzać bez końca.
|
|
|
|