 |
|
czy kochałeś kiedyś kogoś tak bardzo, że ledwo mogłeś oddychać?
kiedy jesteś z tą osobą,
spotykacie się i żadne z was nie wie, co was do siebie ciągnie, czujesz to ciepło. tak, dreszcze - kiedyś je dostawałaś. teraz chce ci się rzygać jak na niego patrzysz.
|
|
 |
|
budzisz się rano, a w źrenicach resztki wczorajszego słońca. to tęsknota.. wiesz?
|
|
 |
|
pomyśl kiedy ludzie są naprawdę silni, kiedy wierzą w siebie czy kiedy wierzą w nich inni?
|
|
 |
|
miłości nie da się rozpoznać patrząc w taflę, w której odbiciu wszystko wygląda na łatwe.
|
|
 |
|
litości, ludzie litości! gdzie nie spojrzę wciąż nowe powody do radości!
|
|
 |
|
od smutku, depresji
do śmiechu i szczęścia
od wódy, browarów do ostrego zejścia.
|
|
 |
|
i jeszcze nigdy nie zawiodła mnie moja przyjaciółka- nerwica./
|
|
 |
|
krok w krok z nadzieją jak głupiec, z sercem na dłoni będę szła tak aż padnę trupem.
|
|
 |
|
albo zalewać wódą każdy trwający dramat i to przed nią padać na kolana.
|
|
 |
|
dotknij miłość, zatrzymaj wiatr, ukołysz niebo, pocałuj gwiazdę, obejmij mrok, uchwyć chwilę, przywitaj się ze słońcem, zatańcz z księżycem, zabij nienawiść, wybacz wojnę zazdrości, pożartuj z uśmiechem i dopiero wtedy mów o wolności.
|
|
 |
|
pożycz mi oczy ja nie widze już nic, pożycz mi nogi moje nie mają już siły iść. pożycz serce, moje wciąż biję, ale to kamień, pożycz rozsądek ja wciąż czuję się jak błazen.
|
|
 |
|
w kontakcie jestem z niebem i piekłem po to, by wziąć od życia co najlepsze. płacę rachunek, a Ty zachowaj resztę. jeśli umiesz spróbuj bawić się za bezcen.
|
|
|
|