 |
|
teraz zimna wódka, która koi twój ból.
zastąpiła przyjaciół, którzy wbili w plecy nóż.
ale, zastanów się czy to na pewno dobra droga,
bo tylu kilometrów, drugi raz już nie pokonasz.
|
|
 |
|
tak między nami, sam na sam z płytami, nikt mi nie da tego, co to właśnie da mi.
|
|
 |
|
świat jak chusteczka- smarkasz, gnieciesz i wypieprzasz.
|
|
 |
|
branie tylko po to, żeby brać, ćpanie tylko po to, żeby ćpać. traktowanie kobiet tak jak szmaty, traktowanie jak kobiety szmat.
|
|
 |
|
pójść się zapić pójść sie zaćpać
nie pozostawia zbyt wyboru sytuacja
po kropli kropla daje upust goryczy
jesteś obok mnie czy nie ? ciągle milczysz
|
|
 |
|
Znowu wszystko się popierdoliło,
znów się upiłam i zbyt późno wróciłam,\
|
|
 |
|
nadal jestem zazdrośnicą, egoistką. nadal jestem uzależniona od papierosów, dobrego piwa i męskich perfum. nadal często płaczę.. prawie nic się nie zmieniło. oprócz tego, że codziennie z łózka wstaję prawą, a nie lewą nogą.
|
|
 |
|
napij się, napierdol i odpłyń ze mną,
|
|
 |
|
- masz chłopaka ? - nie szukam. nie chcę. nie potrzebuję. pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. ponieważ nie preferuje miłości na sile. dziwne jest dla mnie posiadanie chłopaka tylko dlatego żeby był. w miłości nie uwzględniam kompromisów. w spólnym byciu razem owszem. Inaczej nikt by ze sobą nie wytrzymał.
|
|
 |
|
Kręci mi się w głowie, mózg opada na kołnierz,
chyba to koniec, czuję ze spadam na mordę.
O grzechach daj zapomnieć, to przez to zło w miastach,
to wszystko śpi spokojnie, na każdego jest czas, brat.
|
|
 |
|
'jestem słaby, jakbym ważył tylko 10 kilogramów,
napięcie przyhamuj, zostało kilka chwil,
przemieszczam się pomału, lecz czy wytrwam, by żyć?'
|
|
|
|