 |
|
po pierwsze nie szanuj tych co nie szanują Ciebie,
ostatecznie kto Cię wesprze i tak nigdy nie wiesz.
|
|
 |
|
podobno jak ludzie są sobie pisani to prędzej czy później i tak na siebie natrafią.
|
|
 |
|
że też zebrało mi się na nadzieję.
|
|
 |
|
sama sobie zazdroszczę, ale jeszcze częściej sama sobie współczuję..
|
|
 |
|
koniec? miń go i idź dalej.
|
|
 |
|
zanim skończy się świat, który co poniedziałek zjawia się pod moimi stopami, jestem zmuszona wybierać między światem, który mnie zostawił, do którego już nie dostanę dostępu, a światem, którego się boję, który zaraz po powstaniu wywinie mi się z rąk.
|
|
 |
|
niszczy mnie świadomość przemijania.
że żelazko kiedyś może się spalić,
że suszarka może zacząć śmierdzieć i przestać suszyć włosy,
że czeka nas podobna śmierć.
|
|
 |
|
pierwsza dana przez nas szansa drugiemu człowiekowi jest wyrazem zaufania.druga - nadziei.kolejne - to już tylko naiwności..
|
|
 |
|
język oszukuje usta, usta oszukują myśli. mówię 'nie', myślę 'tak' i aż serce przyspiesza.
|
|
 |
|
nie mów, że mam dość. ja to wiem najlepiej.
|
|
 |
|
obiecuję to sobie, przed sobą: nigdy więcej takiej naiwności mała, nigdy więcej..
|
|
 |
|
jestem ciekawa kiedy powiem sama sobie: dość już tego
|
|
|
|