głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika vanillaa

Mój tlen to Ty. Moje powietrze ma Twój zapach. Kocham Cię.    Nie wstydzę się płakać. Nie wstydzę się napisać że teraz lecą łzy łzy szczęścia. Wspomnień Nam nikt nie odbierze  i siebie Nam nikt nie odbierze.     Siedzę w Twojej koszulce i zaciągam się zapachem Szczęścia  które ma Twoje imię.

aendezeet dodano: 10 sierpnia 2011

Mój tlen to Ty. Moje powietrze ma Twój zapach. Kocham Cię. Nie wstydzę się płakać. Nie wstydzę się napisać że teraz lecą łzy-łzy szczęścia. Wspomnień Nam nikt nie odbierze, i siebie Nam nikt nie odbierze. Siedzę w Twojej koszulce i zaciągam się zapachem Szczęścia, które ma Twoje imię.

Jest godzina 13 a ja nadal siedzę w piżamie i nieładem na głowie. W głowie nic innego prócz wspomnień z ostatnich 3 dni. Ręce kurczowo zaciskam na Jego koszulce spryskaną Jego zapachem. Noszę ją przy sobie lub na sobie 24 7. Jestem bardzo sentymentalna.. Kolejna łza rozprzestrzenia się na powierzchni oka. Powoli sączę wodę cytrynową 1 5l. Co z tego że szklanka ma 27kcal... Ogarnęła mnie nicość. Czuję jakbym straciła cząstkę siebie. Minie mi to  a potem znów poczuję Jego bliskość i ciepło Jego warg. Jestem zagubiona. Zagryzam wargi  znow robia sie czerwone.. Przyznaje się. Jestem słaba. Rozklejam się. Znowu.

aendezeet dodano: 10 sierpnia 2011

Jest godzina 13 a ja nadal siedzę w piżamie i nieładem na głowie. W głowie nic innego prócz wspomnień z ostatnich 3 dni. Ręce kurczowo zaciskam na Jego koszulce spryskaną Jego zapachem. Noszę ją przy sobie lub na sobie 24/7. Jestem bardzo sentymentalna.. Kolejna łza rozprzestrzenia się na powierzchni oka. Powoli sączę wodę cytrynową 1,5l. Co z tego że szklanka ma 27kcal... Ogarnęła mnie nicość. Czuję jakbym straciła cząstkę siebie. Minie mi to, a potem znów poczuję Jego bliskość i ciepło Jego warg. Jestem zagubiona. Zagryzam wargi, znow robia sie czerwone.. Przyznaje się. Jestem słaba. Rozklejam się. Znowu.

zaciśnięta dłoń  gdzie pomiędzy palcami trzymałam garść prochów. dygotałam na całym ciele ściskając szczękę w celu powstrzymania szlochu. w głowie kolejno mieszały mi się wspomnienia minionego wieczoru   pustych pocałunków  twardego dotyku i w końcu definitywnego rozstania  'żegnaj'  kiedy już miałam pytać  czy zobaczymy się następnego dnia. 'żegnaj'  które niosło na sobą proste przesłanie   na zawsze. nieugięty ton. wraz z echem Jego słów i oddalających się kroków wpadłam w pułapkę  której jedyne wyjście znajdowało się w Jego ramionach  a te oddaliły się bezpowrotnie.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

zaciśnięta dłoń, gdzie pomiędzy palcami trzymałam garść prochów. dygotałam na całym ciele ściskając szczękę w celu powstrzymania szlochu. w głowie kolejno mieszały mi się wspomnienia minionego wieczoru - pustych pocałunków, twardego dotyku i w końcu definitywnego rozstania, 'żegnaj', kiedy już miałam pytać, czy zobaczymy się następnego dnia. 'żegnaj', które niosło na sobą proste przesłanie - na zawsze. nieugięty ton. wraz z echem Jego słów i oddalających się kroków wpadłam w pułapkę, której jedyne wyjście znajdowało się w Jego ramionach, a te oddaliły się bezpowrotnie.

to  że raz czy dwa odstąpiłam Ci pół puszki zielonej herbaty  czy przepuściłam się w kolejce po bilet   ni chuja oznacza  że Go też dostaniesz. bo marne złoty pięćdziesiąt  ewentualnie stracone trzy minuty w zupełności nie równa się Jego osobie przy boku.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

to, że raz czy dwa odstąpiłam Ci pół puszki zielonej herbaty, czy przepuściłam się w kolejce po bilet - ni chuja oznacza, że Go też dostaniesz. bo marne złoty pięćdziesiąt, ewentualnie stracone trzy minuty w zupełności nie równa się Jego osobie przy boku.

jestem zdania  że to tylko kwestia czasu. nawet  jeśli teraz regularnie to zapijasz  czy próbujesz zniszczyć nikotyną   w końcu zaczniesz odtwarzać w głowie wszystko od początku. wspomnienia będą Cię wyżerać od środka już o poranku  aż do zaśnięcia późną nocą   każde zetknięcie się naszych ust  pomieszane oddechy czy te przeciągłe wspomnienia  które wydawały się trwać wieczność. teraz się nie liczę  ale zatęsknisz. nie  bo byłam nie wiadomo  jak wyjątkowa. po prostu zbyt dużo czasu minęło  zbyt dużo minut i zbyt dokładnie zapamiętałeś  jak bije moje serce.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

jestem zdania, że to tylko kwestia czasu. nawet, jeśli teraz regularnie to zapijasz, czy próbujesz zniszczyć nikotyną - w końcu zaczniesz odtwarzać w głowie wszystko od początku. wspomnienia będą Cię wyżerać od środka już o poranku, aż do zaśnięcia późną nocą - każde zetknięcie się naszych ust, pomieszane oddechy czy te przeciągłe wspomnienia, które wydawały się trwać wieczność. teraz się nie liczę, ale zatęsknisz. nie, bo byłam nie wiadomo, jak wyjątkowa. po prostu zbyt dużo czasu minęło, zbyt dużo minut i zbyt dokładnie zapamiętałeś, jak bije moje serce.

i to niezwykłe  że taki prowizoryczny dupek  zimny drań  który bawi się każdą napotkaną osobą   nagle się zakochuje. pokazuje to prawdziwe wnętrze  które krył przez cały czas. oddaje serce  duszę  siebie  a zamiast ranić   kocha.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

i to niezwykłe, że taki prowizoryczny dupek, zimny drań, który bawi się każdą napotkaną osobą - nagle się zakochuje. pokazuje to prawdziwe wnętrze, które krył przez cały czas. oddaje serce, duszę, siebie, a zamiast ranić - kocha.

naprawdę więcej nie potrzebuję  kiedy siedzę na Jego kolanach  trzyma mnie w ramionach  całuje w kark i szepcze ciche 'niech to trwa  nigdy się nie kończy'.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

naprawdę więcej nie potrzebuję, kiedy siedzę na Jego kolanach, trzyma mnie w ramionach, całuje w kark i szepcze ciche 'niech to trwa, nigdy się nie kończy'.

rok temu? byliśmy tacy zajebiście szczęśliwi  zakochani do granic możliwości. ciągle razem  blisko  najbliżej. ciągle splecione ze sobą palce  równy krok  śmianie się z tego samego i bezgraniczne karmienie się swoją obecnością. wybacz  że to popsułam.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

rok temu? byliśmy tacy zajebiście szczęśliwi, zakochani do granic możliwości. ciągle razem, blisko, najbliżej. ciągle splecione ze sobą palce, równy krok, śmianie się z tego samego i bezgraniczne karmienie się swoją obecnością. wybacz, że to popsułam.

I powiedzą ci  że to normalne  i żebym przestała ściemniać  ale wszystko jest normalnie  jak nie masz punktu odniesienia.

aendezeet dodano: 10 sierpnia 2011

I powiedzą ci, że to normalne, i żebym przestała ściemniać, ale wszystko jest normalnie, jak nie masz punktu odniesienia.

może nie pasuję do Ciebie  może to Ty nie jesteś dla mnie  może to nie ten czas  nie to miejsce  może potem  nie teraz   z tym  że to nie fair. miało być pięknie.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

może nie pasuję do Ciebie, może to Ty nie jesteś dla mnie, może to nie ten czas, nie to miejsce, może potem, nie teraz - z tym, że to nie fair. miało być pięknie.

Chada   wszystkiego nie najlepszego ♥

aendezeet dodano: 10 sierpnia 2011

Chada - wszystkiego nie najlepszego ♥

tak  czasem mam problem i nikomu nic nie mówię  czasem po prostu nie chce  lecz częściej nie umiem.

aendezeet dodano: 10 sierpnia 2011

tak, czasem mam problem i nikomu nic nie mówię, czasem po prostu nie chce, lecz częściej nie umiem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć