 |
|
po co mam zbierać życie w jedną całość? po co sklejać wszystkie elementy, w jeden duży? by przekonać się, że tych złych chwil było więcej? by okazało się, że moje życie wcale nie ma barw? po co mam jeszcze bardziej się dopierdalać? niech zostanie tak jak jest, w kawałkach - mi to już obojętne.
|
|
 |
|
Owszem , mam ciężki charakter , trudno ze mną wytrzymać i wiecznie stwarzam problemy . Lubię pakować się w kłopoty , ranić innych którzy odwdzięczają się tym samym i ryczeć cały dzień w poduszkę . Często się zdarza nie panować nad sobą i wybuchać furią w nieodpowiednim momencie , chodzić cały dzień w dresie , za dużej koszulce , nierozczesanych włosach i kieszeniami wypchanymi chusteczkami . Czasem wystarczy , że ktoś wspomni o nim , wybucham płaczem , tęsknota nie daje się powstrzymać . Więc proszę nie mówcie , że jestem silna i dam radę bo wszyscy wiemy , że taka opcja nie istnieje.
|
|
 |
|
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
|
|
 |
|
Ceną za niezależność jest wolność, a wolnym można być tylko wtedy , kiedy jest się uczciwym wobec samego siebie i człowieka, który kiedyś cię kochał.
|
|
 |
|
Tymczasem skurwysyństwo jest w każdym z nas, i to ono jest właśnie istotą człowieczeństwa.
|
|
 |
|
zamiast wiecznie pomagać innym pomóżmy wreszcie sobie.
|
|
 |
|
pamiętam tamten dzień, jakby był kurwa wczoraj. tracisz go, tak właśnie tracisz z dnia na dzień.
|
|
 |
|
Gorąca kąpiel jest dobra na wszystko, no, prawie na wszystko. Szczególnie wtedy, kiedy bywa mi tak smutno, że chciałabym umrzeć, albo kiedy jestem zbyt zdenerwowana, żeby zasnąć, bądź wtedy kiedy brakuje mi przyjaciela którego nie zobaczę przez cały tydzień, wpadam w skrajną depresję.
|
|
 |
|
chodzę nieobecna, zamyślona i zmęczona. ludzie próbują coś do mnie mówić, ale ja nie mam ochoty z nikim rozmawiać. zgubiłam się gdzieś w codzienności.
|
|
 |
|
Nie umiem wyrazić tego, co bym chciała. Ostatnio ciągle tak jest. Staram się coś powiedzieć, ale do głowy przychodzą mi tylko nieodpowiednie słowa albo całkowicie różne od tych, które mam na myśli. Próbuję sama się poprawić, lecz wychodzi tylko gorzej. Tracę wątek. Tak jakbym była rozszczepiona na dwie i sama ze sobą bawiła się w berka. Po środku jest wielki słup i gonimy się wokół. Tamta druga ja zawsze zna właściwe słowa, lecz ta ja nigdy nie może tej drugiej złapać.
|
|
 |
|
Za to, że przepraszam, nie mając za co. Za to, że czuję magię i za to, że pragnę uciec daleko. Za muzykę, którą tworzą moje narządy i myśli. Za to, że długo wytrzymuję i się nie poddaję. Za to, że pomagam, nie potrafiąc pomóc sobie. Za to, że istnieję. (część 2)
|
|
 |
|
Przepraszam za miłość, łzy, egoizm. Przykro mi, że jestem naiwna, że nie potrafię cieszyć się dniami i życiem. Trudno mi opowiadać o przeszłości i za to też przepraszam. Również, że nie mam w sobie dobroci. Za to, że zmieniam ludzi na gorszych. Za brak pokory, zrozumienia. Za to, iż nie cierpię oddychać. Za ulotne chwile, gdy się uśmiecham. Za odrobinę odwagi i za głupotę. Za wyobraźnię i wiele słów niepotrzebnie wypowiedzianych. Za to, że każdego wieczoru spadam w dół i nie chcę się podnieść. Za żal do ludzi za zranienie każdego zakątka mego ciała. Za irytację i ciążenie na sercu. Za kłamstwa, których nawet nie było. Za idealizmy, w które nie wierzę. Za to, że nie robię nic ze swoim zachowaniem. Za to, że wydaje mi się, iż mogę wszystko i nie muszę nic. Za intrygi knute przeciwko mnie. Za fałszywych przyjaciół, którzy byli jedyne przez chwilę. Za miłość w którą wierzyłam. Za to co daję istotą bardzo ważnym dla mnie. (część 1)
|
|
|
|