 |
|
I możesz to dziś nazwać pieprzonym sentymentem, ale dla mnie zawsze będziesz miał pierwsze miejsce.
|
|
 |
|
Czemu to zawsze jest takie skomplikowane? Gdy jesteśmy obojętni jest zajebiście, lecz gdy zaczyna nam zależeć..Wtedy wszystko się pierdoli.
|
|
 |
|
Gdy zobaczysz w moich oczach łzy, nie pytaj dlaczego, bo i tak Cię okłamię. Ale bądź przy mnie i oboje milczmy. Dla mnie cisza, to lekarstwo. Gdy zobaczysz mą pocięta rękę, nie pytaj, jak to się stało, bo i tak Ci nie powiem prawdy. Bo ja jestem inna. Mam swój własny świat. Zamykam w sobie ból. Chcę go udusić, a potem wypłakać. Cały czas z nim walczę. Nie umiem się zwierzać, bo bardzo mnie to boli. Wszyscy mają mnie za zakręconą dziewczynę, która cały czas się śmieje. Ale ja się śmieję, żeby nie płakać. Gdy popatrzysz w głąb mych oczu, poznasz prawdę. Tylko tak możesz zobaczyć, co czuję..
|
|
 |
|
Wieczorami zaczynamy tęsknić za przeszłością. Wspominamy najmniejsze szczegóły, gesty, spojrzenia i rozmowy. Przypominamy sobie ludzi, którzy obiecywali, że będą na zawsze a przeminęli bez powodu.
|
|
 |
|
Milczysz. Nie potrafisz już nic powiedzieć. Nie umiesz przeprosić, albo chociaż wykrztusić gdzieś z głębi siebie kilku słów wyjaśnień. Nie chcesz nawet spojrzeć mi w oczy, nie chcesz pokazać tego smutku, który się w nich kryje, bo masz nadzieję, że zapomniałam. Nie. Ja wciąż pamiętam. Każde słowo, uśmiech, najdrobniejszy gest, każdy dotyk. Nie jestem zdolna do tego, by wymazać z pamięci nawet te błahostki, które są z Tobą związane. Byłeś i już zawsze będziesz częścią mojego serca. Nie łudź się, ona nigdy nie będzie mniejsza. Ciągle będzie zajmować tyle samo miejsca w mojej psychice, może z tą różnicą, że z czasem będzie pokryta coraz większą liczbą ważniejszych spraw. Coraz rzadziej będę do tego wracać, może coraz słabiej będę czuć w powierzy Twój zapach, ale będziesz. Będziesz już zawsze tym człowiekiem, który nauczył mnie kochać i nienawidzić.
|
|
 |
|
I to nie jest tak, że nie chcę. nie jest też tak, że chcę na pewno. utknęłam gdzieś między decyzjami i nie mogę się ruszyć. wiesz jak to jest kiedy nie możesz się zdecydować, aż wszystko narasta i zgniata cie. w końcu wybuchasz i burzysz mury, ale burzysz też wszystko inne.
|
|
 |
|
Czasami nie chodzi o to, aby zmieniło się na lepsze. Najczęściej chodzi o to, aby zmieniło się na cokolwiek...
|
|
 |
|
Miał w sobie coś dziwnego. Czasami pragnęła go tak bardzo choć daleko mu było do ideału. Zrujnował wszystkie wyimaginowane postacie w jej głowie. Pokonał ich mimo, że nie był tak doskonały. Miał jednak wielką zaletę - był realny. Tak realny, że gdy nocą dotykał jej twarzy cała drżała.
|
|
 |
|
potrzebowała by Jego ciepłe dłonie trzymały ją w pasie.
|
|
 |
|
Mam brudne serce. Czasem przestaje bić, zamiera. Na jego powierzchni jest gruba warstwa kurzu. Wewnątrz? Wewnątrz są wszystkie uczucia, idealnie uporządkowane, desperacko upchnięte gdzieś w kąt, by zrobić miejsce na nowe, ale nie potrafię ich zaakceptować. Nie chcę innych uczuć, nowych, ja chcę te. Chcę je w sobie zatrzymać, w tych miejscach, z tymi wspomnieniami, mają być tylko one. Mam brudne sumienie, przesączone bólem. Żałuję, mam poczucie winy, w wielu sprawach.
|
|
 |
|
leżąc wieczorami na łóżku, w pustym pokoju myślę czy ktoś mnie jeszcze potrzebuje, czy komuś gdzieś tam w najmniejszym zakamarku serca choć trochę na mnie zależy. Czasami ot tak po prostu, po moich policzkach spływają łzy, to weszło mi już w nawyk, bo wracam do wspomnień, bo myślę o tym co bolało mnie najbardziej, kto zadał mi ból, a kogo ja skrzywdziłam. To bezsensowne, ale myślę o tym, wiedząc że nie uzyskam żadnej odpowiedzi. Sama nie umiem, a nie ma drugiej osoby która miała by odwagę powiedzieć mi nawet najgorszą prawdę.
|
|
 |
|
Jestem kiepska w byciu dla kogoś ważną.
|
|
|
|