 |
|
Nagle zdajesz sobie spawę z tego ze to koniec,że naprawdę nie ma drogi powrotnej, jest Ci żal, próbujesz sobie przypomnieć kiedy to wszystko się zaczęło, a zaczelo sie wcześniej niż Ci sie wydaje, o wiele wcześniej, wtedy zaczynasz rozumieć że nic nie dzieje sie dwa razy, już nigdy nie poczujesz sie tak samo, nie wzniesiesz sie trzy metry nad niebem..
|
|
 |
|
- głupio wyszło, że urwał nam się kontakt. zależało mi. - powiedział zerkając na mnie ukradkiem. wtedy tak po prostu miałam ochotę wybuchnąć śmiechem spadając przy tym z ławki ale nie, powstrzymałam się, czekając co jeszcze mi powie. - nie żałuję tego co było między nami, mimo wszystko wspominam to dobrze. - uśmiechnął się lekko. patrzyłam w jeden punkt analizując każde jego słowo. - na początku byłem nachalny, tak cholernie chciałem Cię mieć. - dodał nie czekając na to czy coś odpowiem. dalej patrzyłam w jeden punkt nie potrafiąc wydusić z siebie słowa i nie, nie bolało mnie to co mówił. siedziałam tam i wsłuchując się w jego słowa zdałam sobie sprawę, że to koniec, że przestałam go kochać i zerkając w bok zrozumiałam, że patrzę na człowieka który już zupełnie nic dla mnie nie znaczy, człowieka który zniszczył doszczętnie moją psychikę i pozbawił jakiejkolwiek wiary w miłość. który wbił mi nóż w serce i nie martwiąc się o mnie minął i poszedł swoją drogą. /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
wiem, że cię zdradzam i słucham pokus,
tracę kontrolę, nie umiem stać z boku
i myślę ile jeszcze mam kredytu w twoim sercu
połamany ludzik, bez ciebie wszystko nie ma sensu
|
|
 |
|
albo nie umiesz albo życie tak sprawiło, że o bólu nic nie powiesz i ukryjesz wszystko nawet miłość.
|
|
 |
|
i choć zatrzymuje akcję serca jest moim tlenem.
|
|
 |
|
Za nim Cię poznałam nie wiedziałam co znaczy spojrzeć na kogoś i tak po prostu uśmiechać się bez powodu .
|
|
 |
|
Już z obojętnością patrzę, jak co parę dni zmieniasz imię w opisie na gadu.
|
|
 |
|
Mam nadzieję, że kiedyś któraś zabawi się Tobą tak, jak Ty bawisz się każdą.
|
|
 |
|
Pozwól mi na moment o tobie zapomnieć. Chcę zobaczyć jak żyłam, gdy Ciebie nie było.
|
|
 |
|
Przyjaciel to nie ten, który taszczy cię z baru. Ale ten, co czołga się razem z tobą!
|
|
 |
|
Zabijmy samych siebie by nie ranić innych!
|
|
|
|