 |
|
była inna. nienawidziła się spóźniać,ale potrafiła zasypiać do pracy gdy miała na południe. krzyczała na mnie, gdy mówiłem kumplom, że dziś nie wychodzę bo chcę z nią spędzić wieczór. bolało ją, gdy ktoś krzywdził nawet obcą jej osobę. była zła, że dziewczyny się nie szanują, a chłopaki potrafią zdradzać. kiedy padła ofiarą stłuczki, wyciągnęła rękę mówiąc, że nic się nie stało, bo jej auto jest stare.nigdy nie prosiła o pomoc, a kiedy próbowałem, krzyczała że w nią nie wierzę. cholera, wierzyłem. była silna, gdy coś jej nie wyszło miała pretensje tylko do siebie. płakała tylko, kiedy nikt nie patrzył. była moim ideałem. [2rainbows]
|
|
 |
|
Gdy wpadam w szał wyrywam własne kartki. / Mela Koteluk
|
|
 |
|
triumf młodości. boje się boje się boje się o nas. / hey
|
|
 |
|
Jeśli Toby i Spencer nie przeżyją to znienawidzę ten serial. Przysięgam. / rebel angel
|
|
 |
|
Wolę narzekać na brak czasu niż chwalić się jego zapasem.
|
|
 |
|
tak naprawdę chodzi o codzienność. o herbatę wypitą w spokoju rano. o wspólnie zjedzoną kolację. o to, kto wstawi pranie. o kupno soczystych, słodkich pomidorów. o makaron z serem i brokułami. o własną hodowlę ziół na balkonie. poranne pieszczoty z kotem. trzymanie się za dłonie. nową, różową szminkę. delikatne promienie słońca na skórze. planowanie wakacyjnych podróży. każdy z nas chce być wielki, wiele osiągnąć, przeżyć jak najwięcej. czujemy niedosyt, lecz to nie o to chodzi. nie chodzi o to by być w życiu najlepszym. chodzi o to by jak najlepiej przeżywać dni, które jeszcze są przed nami.
|
|
 |
|
odkąd ona przejęła moje myśli, zapominam, że Ty też jesteś, ale wiem, że wy dalej jesteście.
|
|
 |
|
Aniele, stróżu mój. Ty zawsze przy mnie stój. Rano wieczór, we dnie w nocy. (..) /
|
|
 |
|
Wiem też, że przeżyłam dużo złego. Nie z mojej winy. Prosze o szansę. Nie zmarnuje jej, obiecuje. / rebel angel
|
|
 |
|
Boże, Wszechświecie, bogowie, Karma, Przeznaczenie, Aniołowie.. modle się do Was. Bo tylko to mi pozostało. Wiem, że wciąż szukam swojej wiary, wierze jednak, że ktoś z Was steruje tym wszystkim. Może to Bóg może Przeznaczenie. Mam dość niepewności, z którą żyję od kilku miesięcy. Te wszystkie podejrzenia, badania, wyniki.. przytłacza mnie to. Umieranie. W pewnym sensie umieram, mizernieje, trace siły, dostaje nowe leki i nieustający ból, z którym cieżko mi żyć. Nowotwór? Guz? Dajcie mi szansę na przeżycie mojego wyśnionego życia. Sama spieprzyłam sobie wiele marzeń podejmując złe decyzje. Robiąc kroki nie w tą stronę co powinnam. Nie wiem czy poszłabym inną drogą. Ale chce mieć szanse na przeżycie swojego życia zdrowa. Nie cofnę złych czynów, wypowiedzianych w gniewie słów. Chce mieć szanse wypowiadać te dobre słowa i robić te dobre czyny. Wiem, że o wiele proszę. Modle się do Was każdego dnia, do każdego z Was z osobna i wszystkich razem. Wiem, że zdarzają się cuda.
|
|
 |
|
Dostałam telefon ze szpitala, koniecznie muszę się zjawić. Bardzo ważna kwestia, nie można czekać. Ściska mnie w żołądku. Co gorszego mogą mi powiedzieć ? / rebel angel
|
|
|
|