 |
|
Dobrze wiesz- mimo tego, że kiedyś był dla Ciebie ważny i znaczył więcej niż ktokolwiek inny, że wiązałaś z nim swoją przyszłość, plany, nadzieje, że spędziliście z sobą trochę czasu, który na zawsze zapamiętasz, mimo tego- nie jest wart Twojego wspominania. Powinnaś wymazać go z pamięci, marzeń, a przede wszystkim z serca, przede wszystkim z serca. / bezimienni
|
|
 |
|
Niby już go nie kocham i nic dla mnie nie znaczy, ale nie wyobrażam sobie, by inna dziewczyna należała do niego. By dotykała jego ust, słuchała głośnego bicia serca przy pierwszym pocałunku. Nie wyobrażam sobie, by komu innemu nieśmiało mówił 'kocham'. To niemożliwe, by dla kogoś innego znaczył tak wiele. Nie zależy mi, ale nigdy nie będę w stanie przyjąć do wiadomości, że jest szczęśliwy. Beze mnie. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Zobaczyłam go, i straciłam ochotę by cokolwiek zjeść, by cokolwiek zrobić, by dalej iść. Po prostu nie miałam już sił, by stawiać kroki. Upadłam duchem i ciałem. Kiedyś mówił, że zrobi dla mnie wszystko, dziś nie spojrzał w moją stronę. Pozwolił bym całkowicie umarła, a obiecał, że nigdy do tego nie dopuści. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
- Język to skóra ? - Nie, mięsień. - Serce to też mięsień. A nie żadna miłość. / rozmowa z siostrą.
|
|
 |
|
Lubię całować jego zdjęcie na tapecie każdego wieczoru, łudząc się, że może poczuje ciepło moich ust na swoim policzku. / bezimienni
|
|
 |
|
U mnie dobrze. We mnie źle.
|
|
 |
|
że to co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne. / Pezet .
|
|
 |
|
Dziękuję, że znów jesteś blisko. Że znów mam świadomość, że uśmiech na Twojej twarzy jest spowodowany moimi słowami. Że znów rozmawiamy jak dawniej. Że znów mi ufasz. Że mnie kochasz. Że mam kogoś, kogo tak bardzo było mi brak, kogoś, na kim mogę polegać. Że czuję się potrzebna. Nawet nie wiesz ile dla mnie znaczysz. Bo jak nazwać to, ile znaczy dla człowieka jego serce? / bezimienni
|
|
 |
|
Wysiadła jak zawsze z autobusu, gdy zatrzymał się na drugim przystanku. Stał tam. Czekał na nią. Doskonale o tym wiedziała. Jeszcze kilka dni temu podeszłaby do niego, by spytać co słychać i cieszyłaby się, że go widzi. Jednak teraz, ruszyła szybkim krokiem w stronę miasta, chowając głowę w dużym kapturze. Nie zauważył jej. A ona wcale tego nie żałowała, miała satysfakcję- jego plan się nie powiódł. Już żaden związany z nią się nie powiedzie. / bezimienni
|
|
|
|