 |
|
Kocham Cię. Najbardziej na świecie. Nie potrafisz sobie nawet wyobrazić jak wiele cennych chwil Ci zawdzięczam. Jak wiele w stanie byłabym oddać. Obym nigdy nie musiała.
|
|
 |
|
Wiesz, że powoli moje uczucie wygasa? Bardzo powoli, ale przechodzi. Nie zasługujesz na mnie. Wybrałeś inna. Trochę mnie boli, że przyjaciółka odebrała mi chłopaka, wiedząc wszystko. Nie kochasz mnie, to ja spróbuje tego samego. I nie ważne, czy Ty znów będziesz chciał spróbować czy nie. Ja na to nie przystanę // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
Drgnęłam, kiedy dotknął mojego podbródka i zaczął unosić go ku górze. - Kolegę? Trójkąt? Kurwa, trzeba być frajerem, żeby składać takie propozycje, a Ciebie, mimo tego jak silna jesteś, to zabolało. Nie mylę się? - zapytał, patrząc mi w oczy, na co kiwnęłam głową. - Jestem silna, ale mam uczucia, tego nie zmienię - przytaknął, po czym dorzucił: - Wiesz doskonale, że mi się podobasz, ale nie chcę przyspieszać. Nie chcę zrobić nic pochopnego, choć jestem pewien, że tego chcę. Ja tego chcę, chcę Ciebie, jak i Ty chcesz mnie. Teraz jednakże skoncentruję się na Twojej duszy, masz najpiękniejsze wnętrze jakie znam - dokończył, głaszcząc mnie po policzku. On, priorytetowy psycholog mojego detoksu.
|
|
 |
|
I nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, lecz ta pierwsza kąpiel, poczucie tej wody sprawiało, że chciałam więcej za wszelką cenę
|
|
 |
|
Ideały nie istnieją, więc co Ty tu robisz? ♡
|
|
 |
|
Los płata mi figle, zabawia się moimi uczuciami. Jeśli to już jest koniec, jeśli nie jesteś tym jedynym, to czemu dostaje coś co powinno przyjść pół roku temu? Czemu znowu przypominasz o sobie? Staram się zapomnieć o Tobie, o Twoim śmiechu, o Twoim dotyku, ale jest mi ciężko. Codziennie rano budzę się i mam nadzieje, że to dzisiaj będzie ten dzień, że zapomnę, że znikniesz. Zgubiłam się. / mlejsi
|
|
 |
|
zawsze byłeś i będziesz najpiękniejszym scenariuszem mojego życia.
|
|
 |
|
'' Mogłeś wracać sto tysięcy razy i zawsze Eskimos dopiero co złowił swoje dwie ryby, ptaki były w drodze na południe, sarny piły u wodopoju, miały śliczne smukle nogi, a Indianka z obnażoną piersią wciąż tkala ten sam klilim. Nikt się nie zmieniał. Tylko ty byłeś inny niż za poprzednią wizytą. Nie dlatego nawet, żeby ci przybyło lat. Byłeś inny, po prostu. Bo tym razem przyszedłem w innym palcie. Albo dziewczynka, z którą zawsze chodziłeś w parze, dostała szkarlatyny i zastępowała ją inna smakują. Albo zamiast panny Aigletinger prowadziła klasę inna nauczycielka. Albo od poprzedniego razu zdarzyło ci się posłuchać, jak rodzice kłócili się okropnie w łazience. Albo właśnie przed chwilą minales na ulicy jedną z tych kałuż mieniących się kolorami tęczy od mieszanki benzynowej. Słowem, w ten czy inny sposób coś się w tobie zmieniło.'' J.D.Salinger - ''Buszujący w zbożu''
|
|
 |
|
Właśnie jestem na takim etapie w swoim życiu, gdzie chcę się w końcu ustabilizować. Chcę zacząć planować sobie przyszłość, zacząć myśleć na poważnie o swoim życiu. Chcę przestać żyć z dnia na dzień i zacząć robić rzeczy, które będą wiązały się z moją przyszłością. Chcę w końcu dorosnąć. Chce byś zobaczyła we mnę chłopaka odpowiedzialnego, byś czuła stabilizację życiową. Pójdą na studia bo właśnie doszedłem do wniosku, że chcę osiągnąć coś w życiu. Nie chcę by po mojej śmierci źle o mnie myślano. Postaram się walczyć o własne możliwości. Chcę pomału zacząć myśleć o mieszkaniu, rodzinie. Ale czy ona jest już na to gotowa? Bo przecież moja przyszłość wiąże się z nią. // nic_nieznaczacy
|
|
 |
|
Odległość to najlepsza próba miłości.. A obustronna tęsknota oznacza wygraną.
|
|
 |
|
Tęsknie, wiesz? Tak cholernie tęsknie z Twoją miłością, tu blisko. Tak cholernie brakuje mi Twojego pocałunku, Twojego drobniutkiego ciała. Tak bardzo przesiąknięty Twoją miłością, gdzieś tu jestem sam. Ty tam, też sama. I choć się widujemy, to nie daje mi aż tyle szczęścia, bo w środku czuje smutek, tęsknota wciąż widnieje, bo wiem że Ty zaraz wyjedziesz. I znowu będziemy tak cholernie daleko od siebie..
|
|
 |
|
Nie czuje się zbyt dobrze. Nie mogę zebrać oddechu, to tak jakby tlen który utrzymuje mnie przy życiu nagle się ulatniał. Jakby nagle jakiś ciężar przygniótł moje ciało, a tlen powoli przestaje dochodzić. Wiem, że jest źle. A tęsknota doprowadza do szału, odbiera tlen, przygniata ciało. To ona sprawia tyle bólu, daje tyle nie przespanych nocy. To ona wciąż krąży w koło, z wielkimi krokami. Jest ciągle, nie odpuszcza na krok. Tak tęsknie, za tą małą istotką, która mieszka prawie tysiąc kilometrów w całkowicie inną stronę, i choć droga chce nas rozdzielić, my nie poddajemy się. Wciąż jesteśmy razem, wspieramy się. I tak będzie zawsze, wciąż stajemy ku górze spoglądająć w dół. Ale razem. Wciąż trzymamy się siebie, utrzymujemy naszą miłość. ` Miłość ponad wszystko. ` Tak jak sobie obiecaliśmy, przetrwamy wszystko. Byle razem, razem damy radę. Wiem to, wierzę, że w końcu będziemy koło siebie, blisko, już na zawsze. Choćby miał na stąpić koniec świata.
|
|
|
|