 |
|
Dziś mi wstyd za to ile czasu na Ciebie zmarnowałam. Poświęciłam tak wiele energii na kochanie Cię, że ledwo starczyło aby żyć już samotnie. Nie mam pretensji do Ciebie. Jak mogę nienawidzić kogoś, kto po prostu nie ma serca? Nawet jeśli są jakieś śladowe ilości to nie bierzesz ich pod uwagę. Wstyd mi za to, ile razy spalałam się w tej miłości, a Ciebie nie było stać na najmniejszy płomyk. Pchałam się jak ćma do ognia, a potem płakałam, że boli. Miało boleć, miało parzyć i miałam teraz uciekać. Miałam umrzeć, żeby dowiedzieć się jak niewiele jesteś wart./esperer
|
|
 |
|
Nie wiem co mam o Tobie myśleć... Dla mnie to wszystko jest niewyjaśnione, przeszkadza w codzienności, jest jak cień... A dobrze mi z Tobą.
|
|
 |
|
Mam nadzieję, że teraz wszystko kojarzy Ci się, kurwa, ze mną.
|
|
 |
|
Przepraszam za to, że nie potrafię bez Ciebie żyć.
|
|
 |
|
Błagam, niech wszystko się dobrze skończy. Tyle mnie to kosztuje. To nie może pójść na marne.
|
|
 |
|
Początek umierania czas zacząć.
|
|
 |
|
Prawdziwych miłości sobie nie wymyślamy i nie planujemy. One się pojawiają, kiedy ich najmniej oczekujemy, ale przychodzą, gdy jesteśmy na nie gotowe.
|
|
 |
|
W związku, który umiera, na etapie ratowania go często tracimy siebie. Tak bardzo zapędzamy się w tym staraniu się, że już nie wiemy, kim naprawdę jesteśmy, i nie potrafimy być same.
|
|
 |
|
Często rozstanie następuje w momencie, kiedy się nam wydaje, że zaraz wejdziemy na wyższy poziom relacji.
|
|
 |
|
kiedy od mężczyzny odchodzi kobieta, to odchodzi kobieta, a kiedy od kobiety odchodzi mężczyzna, to wali jej się świat.
|
|
 |
|
Problem jest podwójny, ponieważ oprócz utraty bliskiej osoby tracimy tę część samych siebie, która pokochała tego człowieka z jakichś powodów. I z tą częścią też musimy się pożegnać.
|
|
|
|