 |
Z góry na dół, jak z jedenastego piętra, Gdy znasz to uczucie, pękniętego serca.
|
|
 |
Co tutaj mnie przyniosło, niech stad mnie weźmie.
|
|
 |
Tęsknię, choć wiem nie powinienem,
Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami
Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie
|
|
 |
Już chyba zawsze bede czekala na coś co nie nadejdzie.Ale Już naprawde po wszystkim. To-da-loo!
|
|
 |
I nie chce żebym mówił o tym, żebym próbował
I nie chce żebym patrzył tak na nią prosto w oczy
Bo nie chce musieć mówić mi, że już mnie nie kocha
|
|
 |
Śmierć nie jest przeciwieństwem życia a jego częścią
|
|
 |
Nie ma nad nami nikogo kto by nas poganiał, więc świat przez który znasz może zawalić się do rana.
|
|
 |
Małe porażki dają nam wielki powód do bólu,
a nie potrafimy nawet posłuchać rozumu,
chujowe okulary widzą różową rzeczywistość,
|
|
 |
Bo bólu tak szybko się nie pozbędziesz choćbyś robił/a wszystko to i tak nic nie da..on przeminie sam może za tydzień, godzinę, miesiąc a może i za rok, ale przeminie, bo wszystko zawsze ma swój koniec.
|
|
 |
Nic nie miało się stać. To miał być zwykły grill. Ale kiedy znalazłam go w altanie przytulającego inną po prostu mi odwaliło. I teraz wiem, że to, że zaczęłam płakać i żalić się drugiej osobie było najgorszą opcją jaką mogłam wtedy wybrać. Rozpętałam wojnę. A powinnam zwyczajnie odejść bez słowa. Wielu rzeczy sobie nie wybaczę ale ja nigdy bym go nie zdradziła...nigdy bym z nikim nie flirtowała. Kiedy widzisz jak ktoś kto jest całym Twoim światem nie jest ideałem..nie jest nawet bliski tego...a dalej go kochasz..To WŁAŚNIE WTEDY zaczyna się Twój osobisty koniec świata. Zdajesz sobie sprawę, że wspólnie planowana przyszłość raczej zostanie odwołana../SUMMER2014/Sierpien/.
|
|
 |
I nie chce żebym mówił o tym, żebym próbował
I nie chce żebym patrzył tak na nią prosto w oczy
Bo nie chce musieć mówić mi, że już mnie nie kocha
|
|
|
|