 |
|
Nie zranisz mnie już więcej.
|
|
 |
|
Obejmowałeś mnie, a ja czułam coś czego opisać nie potrafię.
|
|
 |
|
Nie potrafię spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć ''nic dla mnie nie znaczysz'', skoro znaczysz więcej niż cokolwiek.
|
|
 |
|
Potrzebuję twojej obecności.
|
|
 |
|
Źle na mnie działasz. Tak bardzo źle, że zaczyna mi się to podobać.
|
|
 |
|
Żadne z nas nie wymaże z pamięci tego co było, to wszystko nigdy tak po prostu się nie skończy, bo dla siebie już zawsze w jakiś sposób będziemy wspomnieniem, może nie jednym z najlepszych ale na pewno ważniejszym od pozostałych.
|
|
 |
|
Ty wypuszczasz z rąk linię, którą mnie obwiązałeś, jest trochę tak, jakbym centymetr po centymetrze pogrążała się w otchłani; mogę w niej umrzeć z zimna& Ja nienawidzę zimna, a Ty jesteś moim słońcem, moim światłem& Tylko Ty potrafisz rozpalić moje zmysły.
|
|
 |
|
Dzięki temu, że zawodzą nas przyjaciele, pozbywamy się złudzeń.
|
|
 |
|
Nie rozumiem tego związku. Jest taki nierealny& Czasami wydaje mi się, że wszystko sobie wymyśliłam, że Jego nie ma i że to tylko fantazja spełnionej i rozpieszczonej przez życie młodej kobiety, która szuka mocnych wrażeń.
|
|
 |
|
Lubię zapach Twojego ciała. Tak pachną najpiękniejsze chwile mojego życia.
|
|
 |
|
Nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.
|
|
 |
|
I próbujesz opanować ten stan, ale nie umiesz. i uderzasz pięścią w ścianę, i z ręki zaczyna lać się krew. i łzy podchodzą do oczu, i czujesz się tak cholernie bezradna. i czujesz do Niego miłosć i nienawiść, i nie wiesz co już robić.
|
|
|
|