 |
|
kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłam dostałam piorunem w łeb. szlugi mi się skończyły, więc nerwowo przechodziłam z nogi na nogę. nakręcałam włosy na serdeczny palec. byłam trochę głośna. robiłam wszystko byś mnie zauważył. i pokochał. jakoś dziwnym trafem udało mi się. a to przez ukochany Habakuk, który wyśpiewywał mi w tle - 'ja mówię Tobie walcz cały czas' .
|
|
 |
|
nie powtarzaj mi do znudzenia, że jestem piękna. nie przynoś mi prezentów. nie szykuj kolacji przy świecach. mam wyjebane w tą romantyczność. chodźmy na blanta, napijmy się wódki, a potem zaśnijmy w swoich ramionach, a rano w podziękowaniu zrobię Ci najlepszą jajecznicę na świecie.
|
|
 |
|
cześć, chyba zwariowałam na Twoim punkcie. i chcę Cię mieć. cholernie. w każdej sekundzie mojej egzystencji. rozebrać Cię i całować Twoje żebra. i żebyś Ty mnie całował. proszę, nie uciekaj mi już.
|
|
 |
|
tak cholernie się zmieniłam, od kiedy mnie zostawiłaś. przestałam się już szczerze uśmiechać, a uszczęśliwianie innych nie sprawiało mi już przyjemności. przestałam spotykać się z ludźmi, na których mi zależało. odmawiałam uczestnictwa w imprezach, zabawach, a nawet zwykłych spotkaniach ze znajomymi. przestałam śmiać się godzinami z niczego. przestałam kochać innych. chciałam tylko Ciebie..
|
|
 |
|
kocham rap i nienawidzę ludzi. lubię najebać się do nieprzytomności i pierdolić wszystkie problemy. lubię też palić i mieć w dupie co inni pomyślą. lubię piwo, wódkę, fajki i mam gdzieś że to szkodzi zdrowiu. i lubię oglądać kreskówki i jeść lody. i lubić być ta najgorsza i śmiać się najgłośniej. i jestem chamska i wredna. uwielbiam przeklinać i zazwyczaj mówię niezrozumiałym dla nikogo slangiem. i lubię kłócić się i awanturować o jakieś bzdury. ale wiecie, ja NIGDY nie zostawiam przyjaciół..
|
|
 |
|
cały świat wydaje się być dla mnie nie zrozumiały. a w szczególności popieprzone stworzenia chodzący po kuli ziemskiej, potocznie zwani ludźmi. nie rozumiem dlaczego wszyscy w koło mnie pragną wojny. dlaczego wciąż wszyscy są zakłamani, fałszywi i dwulicowi. czemu do cholery, każdy robi każdemu na złość i pragnie jego zguby. czemu ludzie, których uważałeś za przyjaciół następnego dnia zostawiają cię. czemu wciąż każdym kieruje nienawiść..
|
|
 |
|
cóż, tyle lat wspaniałej przyjaźni runęło od tak, spoko. minął już niecały rok, od kiedy wszystko się spieprzyło. nie mogę powiedzieć, że się z tym pogodziłam, bo nadal pamiętam. puszczając piosenkę Grubsona powracają wspomnienia i rozpierdala wnętrze. i mimo wszystko, gdyby teraz chciała abym wróciła, nie zrobiłabym tego. bo to zupełnie inna osoba, którą znałam kiedyś. to nie ta sama moja dawna przyjaciółka, teraz nie potrafiłabym się z nią dogadać. widocznie tak miało być, tak miało się stać i muszę się z tym pogodzić. ta cała sytuacja wiele mnie nauczyła. ja sama też już nie jestem tą samą osobą. ale trzymam się.
|
|
 |
|
nienawidzę kiedy skrupulatnie wbijasz szpilki w moje serce. włączyłam nasze, ukochane piosenki, odpaliłam papierosa, piszę i płaczę. mam wyjebane w starych, przyjaciół i wszystko inne. czuję, że uczucie z Twojej strony wygasa. nie wyobrażam sobie egzystencji bez Ciebie. alkohol, szlugsony, jointy, ziomki nic mi nie pomoże. jesteś mi potrzebny. nie umiem oddychać, gdy nie ma Cię obok. wytłumacz mi jak tego dokonałeś, jak rozkochałeś mnie do tego stopnia.
|
|
 |
|
nie potrzebuję prezentów, nie chcę chodzić do drogich restauracji, mam wyjebane na kwiaty, pragnę tylko jednego - Ciebie, Twojej miłości i zainteresowania mną, a nie olewania mnie dla interesów. okey, możesz nam zapewnić wszystko, ale nie spędzamy ze sobą dużo czasu, bo musisz kontrolować sytuację. wolałabym, jeść pizzę w taniej knajpce, dostawać kwiaty kradzione z ogródka i srebrne łańcuszki, zamiast złotych pierścionków z diamentami. potrzebuję Cię takiego jak wcześniej.
|
|
 |
|
wolałabym dostać od Ciebie w twarz niż usłyszeć, że mnie nie kochasz.
|
|
|
|