 |
|
dziś już nie ma nas, dziś jestem ja i jesteś Ty. /espoir
|
|
 |
|
ej zyje.
ona zyje.
oddycha:D
ej cos sie z nia dzieje..
kurwa!
umiera!!
boże umarła ;( / Przeżycia Oli podczas śmierci Hanki .
|
|
 |
|
Zmarznięta weszłam do mieszkania, rozebrałam się i poszłam do swojego pokoju. Widząc małą śpiącą w moim łóżku, spytałam się mamy dlaczego śpi tu a nie u siebie. W odpowiedzi otrzymałam krótkie 'czekała na Ciebie i zasnęła'. W jednej chwili zrobiło mi się żal, że nie wróciłam wcześniej. Po ciuch położyłam się obok, przebudzając się spojrzała na mnie swoimi zaspanymi, dużymi, niebieskimi oczami i zachrypniętym głosem w którym słychać było radość powiedziała moje imię. Po czym wtuliła się, i wróciła do snu. Niby nic szczególnego, ale dziś wiem, że miłość dziecka jest najpiękniejszą na całym świecie. /improwizacyjna
|
|
 |
|
I chased You for long enough. Now it's time you chased me / chuck buss ;33
|
|
 |
|
jak myślisz, ile jej potrzeba kieliszków by wyznać mu to co naprawdę czuje? Popatrz na nią. Widzisz jak co 3 sekundy zerka na niego, jednocześnie przygryzając dolną wargę? Spójrz na jej ręce. Trzęsą się niemiłosiernie co? A teraz zobacz co robi jak go mija. Zakłada kosmyk włosów za ucho. Ona jest zakochana na bank. To widać. Przypatrz się jej oczom, takie żywe, rozpalone, takie... zakochane. Ciekawe czy zdobędzie się na odwagę, kiedykolwiek.
|
|
 |
|
nie znasz dnia ani godziny, gdy miłość będzie chciała właśnie z Ciebie zadrwić.
|
|
 |
|
nawet podręcznik od języka niemieckiego jest przeciwko mnie. jak można samotnej osobie kazać rozwiązywać zadanie - ' Wyznanie "kocham cię" brzmi pięknie we wszystkich językach świata. Jaki to język? Wpisz. ' ?
|
|
 |
|
kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo. /definicjamilosci
|
|
 |
|
z wirtualnej miłości też trudno się wyleczyć.
|
|
 |
|
-ona ma chłopaka. -ta? -noo, i to podobno jakiegoś Włocha -chyba spod pachy.
|
|
 |
|
te łzy, pozagryzane do krwi wargi, zaciśnięte w pięści dłonie i szept, że to nie powinno się tak skończyć. te chwile, ułamki sekund, kiedy świat wysuwa Ci się spod stóp.
|
|
 |
|
nie chcę faceta, który zapuka do mojego serca, niepewnie zapyta czy może wejść i przeprosi za to, że a nuż przeszkadza. chcę takiego, który wpadnie trzaskając drzwiami, z włosami w nieładzie, błyskiem w oku i fajką w ustach. chcę kogoś, kto dając mi szczęście, trochę namiesza. rozkocha mnie w sobie, a kolejną kłótnią oderwie jakiś fragment mięśnia, którego tym razem ani mostek, ani żebra, nie ochronią.
|
|
|
|