głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika unrechablee

Żyj spokojnie  niech Ci się wiedzie i nie rozmawiajmy dzisiaj bo nie wiem co mam powiedzieć.  Zadzwoń do mnie za kilka lat  ja na pewno nie zapomnę jak pozmieniałaś mój świat..

nie.bylbym.tu.soba dodano: 16 września 2014

Żyj spokojnie, niech Ci się wiedzie i nie rozmawiajmy dzisiaj bo nie wiem co mam powiedzieć. Zadzwoń do mnie za kilka lat, ja na pewno nie zapomnę jak pozmieniałaś mój świat..

Tak wiele mam Ci dziś do powiedzenia. Wiem  tamten czas minął bezpowrotnie  tak być musiało  Ty najlepiej sama wiesz. Dziś to wszystko wraca. Przepraszam.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 16 września 2014

Tak wiele mam Ci dziś do powiedzenia. Wiem, tamten czas minął bezpowrotnie, tak być musiało, Ty najlepiej sama wiesz. Dziś to wszystko wraca. Przepraszam.

Cześć mała. Minął już rok  a Ty nie wróciłaś. Czekałem dzień  tydzień  w końcu zapomniałem chyba na co czekam  tak żyłem  w pełni zadowolony ze swojego życia. A teraz siedzę i zastanawiam się  co zaszło rok temu  coś mi się przypomina  rysuje w głowie obraz. Dlaczego zdołałem na chwilę zapomnieć? Byłem zbyt pewien tego że wrócisz  zawsze wracałaś  po tysiącach kłótni  niedomówień  wyzwisk  znikałaś  a ja żyłem dalej jakby nic się nie zmieniło  wiedziałem że kiedyś i tak będziesz. Teraz jest inaczej. TERAZ CIEBIE NIE MA NA SERIO  NA ZAWSZE  choć całkiem od niedawna. Nie rozumiem  dlaczego w tej chwili mam nadzieje że to się zmieni  że jak zawsze mi wszystko wybaczysz  przypomnisz sobie jacy potrafiliśmy być zajebiści we dwójkę. Mam nadzieję  mając również świadomość że to poszło w cholerę. Nie ma nic. I dziś  mimo wszystko  ja pamiętam  moja Mała dziewczynko.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 16 września 2014

Cześć mała. Minął już rok, a Ty nie wróciłaś. Czekałem dzień, tydzień, w końcu zapomniałem chyba na co czekam, tak żyłem, w pełni zadowolony ze swojego życia. A teraz siedzę i zastanawiam się, co zaszło rok temu, coś mi się przypomina, rysuje w głowie obraz. Dlaczego zdołałem na chwilę zapomnieć? Byłem zbyt pewien tego że wrócisz, zawsze wracałaś, po tysiącach kłótni, niedomówień, wyzwisk, znikałaś, a ja żyłem dalej jakby nic się nie zmieniło, wiedziałem że kiedyś i tak będziesz. Teraz jest inaczej. TERAZ CIEBIE NIE MA NA SERIO, NA ZAWSZE, choć całkiem od niedawna. Nie rozumiem dlaczego w tej chwili mam nadzieje że to się zmieni, że jak zawsze mi wszystko wybaczysz, przypomnisz sobie jacy potrafiliśmy być zajebiści we dwójkę. Mam nadzieję, mając również świadomość że to poszło w cholerę. Nie ma nic. I dziś, mimo wszystko, ja pamiętam, moja Mała dziewczynko.

Chcę czuć twój oddech na ramieniu  oddychać twym oddechem.  Co dzień widzieć twój uśmiech i odpowiadać uśmiechem.

psycholandiaaa dodano: 11 września 2014

Chcę czuć twój oddech na ramieniu, oddychać twym oddechem. Co dzień widzieć twój uśmiech i odpowiadać uśmiechem.

I. Boję się tak naprawdę samotności  ciszy i spokoju  który może pewnego dnia znów ogarnąć całe moje ciało  mój umysł. Boję się tego  że moje życie znów zamieni się w jeden  wielki chaos podczas  którego nie poradzę sobie tak szybko  kiedy będę musiała zmierzyć się z szarą rzeczywistością  kiedy będę musiała wyjść na przeciw wszystkiemu co będzie mi pisane... Boję się dnia  kiedy ktoś postawi mnie na nowo przed faktem dokonany. Boję się  że będę musiała walczyć na nowo o uczucia  o to  aby zyskać to co kiedyś utraciłam. Boję się  że miłość może mnie na nowo uwikłać w czymś szalenie pokręconym  czymś co można nazwać labiryntem bez żadnej drogi ucieczki. Mój największy lęk stanowi właśnie samotność. Bo pomimo faktu  że lubię żyć czasami oddalona od ludzi  to jednak w głębi duszy czuję strach  obawę  że kiedyś postąpię źle  że popełnię kolejny błąd  za który będę płacić do końca życia.

remember_ dodano: 9 września 2014

I. Boję się tak naprawdę samotności, ciszy i spokoju, który może pewnego dnia znów ogarnąć całe moje ciało, mój umysł. Boję się tego, że moje życie znów zamieni się w jeden, wielki chaos podczas, którego nie poradzę sobie tak szybko, kiedy będę musiała zmierzyć się z szarą rzeczywistością, kiedy będę musiała wyjść na przeciw wszystkiemu co będzie mi pisane... Boję się dnia, kiedy ktoś postawi mnie na nowo przed faktem dokonany. Boję się, że będę musiała walczyć na nowo o uczucia, o to, aby zyskać to co kiedyś utraciłam. Boję się, że miłość może mnie na nowo uwikłać w czymś szalenie pokręconym, czymś co można nazwać labiryntem bez żadnej drogi ucieczki. Mój największy lęk stanowi właśnie samotność. Bo pomimo faktu, że lubię żyć czasami oddalona od ludzi, to jednak w głębi duszy czuję strach, obawę, że kiedyś postąpię źle, że popełnię kolejny błąd, za który będę płacić do końca życia.

II.  Bo nie wiem  czy uda mi się naprawić to co zniszczę i czy kiedykolwiek jeszcze będę w stanie mieć siłę do tego  aby się podnieść. Powodem tego lęku  strachu jest odrzucenie przez ludzi. Jest świadomość tego  że jednego dnia mam wszystko i jest wręcz idealnie  a na drugi dzień budzę się i nie mam już nic  ponieważ ludzie w dosłownie chwili odeszli  zniknęli tak jakby nigdy nie istnieli. A radzę sobie z tym  jak tylko mogę. Staram się twardo stąpać po ziemi i tłumaczyć sobie  że to nie było nic trwałego  że tak widocznie musiało być. Jednak ból w sercu potęguje kłamstwa ze zdwojoną siłą. I są one niekiedy bardziej odczuwalne niż człowiek mógłby przypuszczać. To jest coś przed czym nie da się uciec  od czego nie da się uwolnić. To coś z czym należy nauczyć się żyć mimo wszystko..

remember_ dodano: 9 września 2014

II. Bo nie wiem, czy uda mi się naprawić to co zniszczę i czy kiedykolwiek jeszcze będę w stanie mieć siłę do tego, aby się podnieść. Powodem tego lęku, strachu jest odrzucenie przez ludzi. Jest świadomość tego, że jednego dnia mam wszystko i jest wręcz idealnie, a na drugi dzień budzę się i nie mam już nic, ponieważ ludzie w dosłownie chwili odeszli, zniknęli tak jakby nigdy nie istnieli. A radzę sobie z tym, jak tylko mogę. Staram się twardo stąpać po ziemi i tłumaczyć sobie, że to nie było nic trwałego, że tak widocznie musiało być. Jednak ból w sercu potęguje kłamstwa ze zdwojoną siłą. I są one niekiedy bardziej odczuwalne niż człowiek mógłby przypuszczać. To jest coś przed czym nie da się uciec, od czego nie da się uwolnić. To coś z czym należy nauczyć się żyć mimo wszystko..

W poszukiwaniu szczęścia.

psycholandiaaa dodano: 9 września 2014

W poszukiwaniu szczęścia.

1.Często odrywamy się od rzeczywistości i pytamy Gdzie jest nasze niebo? . Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym co tak naprawde jestem celem naszej egzystencji? Więcej wiary? Pomoc ludziom? A może mamy być zamiennikiem  gdyby coś się po prostu nie udało? Zmierzamy prostymi i krętymi ścieżkami. Mamy na twarzy smutek  radość  często nienawiść.. Ale zdaża się zauważyć miłość  tęsknotę. Tańczymy pomiędzy nabraniem powietrza do płuc  a jego wyrzuceniem. Życie to gra.. Jesteśmy aktorami  albo kukiełkami.  Tak  kukiełkami.  Małymi  poruszanymi za pomocą sznureczków nazywanych w XXI wieku uczuciami.

psycholandiaaa dodano: 9 września 2014

1.Często odrywamy się od rzeczywistości i pytamy Gdzie jest nasze niebo? . Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym co tak naprawde jestem celem naszej egzystencji? Więcej wiary? Pomoc ludziom? A może mamy być zamiennikiem, gdyby coś się po prostu nie udało? Zmierzamy prostymi i krętymi ścieżkami. Mamy na twarzy smutek, radość, często nienawiść.. Ale zdaża się zauważyć miłość, tęsknotę. Tańczymy pomiędzy nabraniem powietrza do płuc, a jego wyrzuceniem. Życie to gra.. Jesteśmy aktorami, albo kukiełkami. Tak, kukiełkami. Małymi, poruszanymi za pomocą sznureczków nazywanych w XXI wieku uczuciami.

2. Nasz scenariusz pisze los. Jest okrutny  podły  przebiegły  ale i tak robimy co zechce i poddajemy się mu za każdym razem. Naszą sceną jest Ziemia  a widzem Bóg. Dość wymagającym widzem. Ale czy w Niego wierzymy? Czy jesteśmy do końca pewni  że istnieje  ktoś taki  ktoś inny? Wyjątkowość tkwi w prośbach   każdy je posiada. Dzieci pragną dostać pierwszy rower  bujanego konika  książkę o kosmosie  albo lalke z długimi  pięknymi  jasnozłotymi włosami. A ja? Ja pragnę tylko jednego. Moim marzeniem  jest bycie czyimś marzeniem. Kolejne pytanie  które kłębi się w naszej głowie : Czy prawdziwa miłość zdarza sie tylko raz w życiu? . Moglibyśmy pisać o tym poematy  książki  psalmy nic się nie zmieni. Kochać  dla każdego znaczy coś innego. Kochać  to dawać nadzieje. Kochać  to okazywać troskę.

psycholandiaaa dodano: 9 września 2014

2. Nasz scenariusz pisze los. Jest okrutny, podły, przebiegły, ale i tak robimy co zechce i poddajemy się mu za każdym razem. Naszą sceną jest Ziemia, a widzem Bóg. Dość wymagającym widzem. Ale czy w Niego wierzymy? Czy jesteśmy do końca pewni, że istnieje, ktoś taki, ktoś inny? Wyjątkowość tkwi w prośbach - każdy je posiada. Dzieci pragną dostać pierwszy rower, bujanego konika, książkę o kosmosie, albo lalke z długimi, pięknymi, jasnozłotymi włosami. A ja? Ja pragnę tylko jednego. Moim marzeniem, jest bycie czyimś marzeniem. Kolejne pytanie, które kłębi się w naszej głowie : Czy prawdziwa miłość zdarza sie tylko raz w życiu? . Moglibyśmy pisać o tym poematy, książki, psalmy nic się nie zmieni. Kochać, dla każdego znaczy coś innego. Kochać, to dawać nadzieje. Kochać, to okazywać troskę.

3.Kochać  to być cały czas. Kochać  to mówić prawdę. Kochać  to opiekować się. Kochać  to stać się oddanym. A ja? Ja znów uważam coś innego. Dla mnie się kocha od tak  nie za coś  lecz pomimo wszystko. A płacz? Czym są dla Was łzy? Te  które tak bolą i zamazują obraz lepszego trwania. Mogą być czymś złym  prawa? Ale czy to nie jest też dobro? Rozładowanie napięcia  ulga.. A gdybyśmy mieli określić wszystkie dary  które posiadamy  nie odnosząc się do innych. Czym to jest!? Nie chcę wiedzieć  nie muszę  nie nurtuje mnie to. Ale jedyną rzeczą  tak ważną i niezidentyfikowaną jest istnienie  czyż nie jest to interesujące? Lustro  ja  Ty. Spadające szkło. Jesteśmy czymś kruchym. Uderzaj cholera  uderzaj.

psycholandiaaa dodano: 9 września 2014

3.Kochać, to być cały czas. Kochać, to mówić prawdę. Kochać, to opiekować się. Kochać, to stać się oddanym. A ja? Ja znów uważam coś innego. Dla mnie się kocha od tak, nie za coś, lecz pomimo wszystko. A płacz? Czym są dla Was łzy? Te, które tak bolą i zamazują obraz lepszego trwania. Mogą być czymś złym, prawa? Ale czy to nie jest też dobro? Rozładowanie napięcia, ulga.. A gdybyśmy mieli określić wszystkie dary, które posiadamy, nie odnosząc się do innych. Czym to jest!? Nie chcę wiedzieć, nie muszę, nie nurtuje mnie to. Ale jedyną rzeczą, tak ważną i niezidentyfikowaną jest istnienie, czyż nie jest to interesujące? Lustro, ja, Ty. Spadające szkło. Jesteśmy czymś kruchym. Uderzaj cholera, uderzaj.

http:  niecalkiemludzka.blogspot.com 2014 08 what was that for.html  w zasadzie.

niecalkiemludzka dodano: 20 sierpnia 2014

To nie jest dobra miłość  to nie jest zdrowa miłość  ona sprawia  że chcę mi się krzyczeć i szarpać się i kołysać w tył i w przód  to nie jest normalne  ona podsuwa mi straszne obrazy do głowy i ja cały czas się czegoś boje  cały czas widzę jakieś okropne  popierdolone scenariusze z nim w roli głównej  a potem mnie  pijaną na podłodze i kurwa ciągle  ciągle  ciągle  pierdolone ciągle jestem przerażona  jeszcze nigdy się tak nie czułam  jeszcze nigdy nie czułam się tak uzależniona od czegokolwiek  kogokolwiek  jeszcze nigdy nie oparłam wszystkich  nawet najmniejszych fundamentów mojego istnienia  na czyjejś obecności  na czyimś zachowaniu wobec mnie  kurwa  nie można być tak słabym  nikt nie powinien  jeszcze nigdy nie byłam tak chaotyczna jak teraz  jeszcze nigdy nie czułam  że tak bardzo błądzę w tym czymś po omacku  kurwa  nie  to nie jest miłość  kurwa  przecież ja czuję jak robi się coraz ciemniej  w miarę jak ona rośnie  nie  to nie jest normalne  to nie jest miłość  ja ochujałam.

niecalkiemludzka dodano: 20 sierpnia 2014

To nie jest dobra miłość, to nie jest zdrowa miłość, ona sprawia, że chcę mi się krzyczeć i szarpać się i kołysać w tył i w przód, to nie jest normalne, ona podsuwa mi straszne obrazy do głowy i ja cały czas się czegoś boje, cały czas widzę jakieś okropne, popierdolone scenariusze z nim w roli głównej, a potem mnie, pijaną na podłodze i kurwa ciągle, ciągle, ciągle, pierdolone ciągle jestem przerażona, jeszcze nigdy się tak nie czułam, jeszcze nigdy nie czułam się tak uzależniona od czegokolwiek, kogokolwiek, jeszcze nigdy nie oparłam wszystkich, nawet najmniejszych fundamentów mojego istnienia, na czyjejś obecności, na czyimś zachowaniu wobec mnie, kurwa, nie można być tak słabym, nikt nie powinien, jeszcze nigdy nie byłam tak chaotyczna jak teraz, jeszcze nigdy nie czułam, że tak bardzo błądzę w tym czymś po omacku, kurwa, nie, to nie jest miłość, kurwa, przecież ja czuję jak robi się coraz ciemniej, w miarę jak ona rośnie, nie, to nie jest normalne, to nie jest miłość, ja ochujałam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć