 |
|
Jesteś wielką częścią mojego życia, wiesz? / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Kiedyś przyjdzie taki moment że wszystko sie ułoży, usiadziemy obok siebie i wszystko bedzie dobrze. Kiedyś bedziemy jeszcze dla siebie kimś,postaramy sie naprawić to wszystko. Moze i bedziemy dobrymi przyjaciółmi ale czy to ważne jak sie potoczy kiedyś? Pragnę z
Całych sił tyle ile uda mi sie unieść że potrzebuje cie wlasnie teraz,pragnę bys przytulił moje zranione serce,które co noc nie moze bić spokojnym rytmem. Błagam cie wróć do mnie bo bez ciebie nie jest juz tak dobrze,nie chce zasypiać bez ciebie, nie potrafię udawać że jest dobrze skoro ty jesteś daleko ode mnie. Bez ciebie nigdy nie bede szczęśliwa rozumiesz? Jesli choć jest kszta nadziei to wróć i zostań ze mną po życia kres,sklej moja duszę a obiecuje że dam rade jakos funkcjonować i żyć.
|
|
 |
|
Wiesz co jest najlepsze? To, że tak idealnie wypełniasz część mojego serca. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nie ma go,nie ma i nie ma a ja znów sobie nie radzę a przed oczami mam ciągle ten widok.On stojący w kajdankach trzymany przez tych w mundurach.Ohh kurwa przecież to nie miało się tak skończyć,to nie miało tak wyglądać nawet przez moment.Pamiętam jego oczy,najsmutniejsze oczy jakie w życiu dane było mi widzieć a mimo to wciąż pełne miłości,miłości do mnie i troski o to co dalej.Nie wiem gdzie jest nie wiem co robi,nie wiem czy zobaczę go jutro,pojutrze,za trzy miesiące czy za kilka lat ale wiem że tego nie przeżyję ,nie po raz kolejny,to jakies pierdolone fatum nad nami, wez kurwa polej./nacpanaaa
|
|
 |
|
Dróg jest sporo, lecz najlepsi wybierają te, których słabi się boją.
|
|
 |
|
I tylko wzrok mówi kim jesteś, jak żyłeś, dokąd i przez co przeszedłeś...
|
|
 |
|
Kiedyś będzie pięknie, kurwa. Przepięknie będzie.
|
|
 |
|
Miłości nie ma . Jest żołądkowa gorzka
|
|
 |
|
Mam ochotę na przytulanie. Niekoniecznie takie nago i ze wzwodem. Na takie po prostu
|
|
 |
|
Gdyby chcieć rzucić w każdą kurwe kamieniem, trzeba rozebrać by mury tego miasta.
|
|
 |
|
Chcę być Twoim małym planem na przyszłość. Drobną kobietą, którą wielbiłbyś nad życie. Oczkiem w głowie, któremu zawsze zapewniałbyś bezpieczeństwo. Głodnym człowiekiem, któremu co chwilę musiałbyś przynosić jedzenie. Czasem wściekłą osobą, którą potrząsnąłbyś mocno za ramiona i szepnął ‚wyluzuj, i tak Cię kocham’
|
|
|
|