 |
|
Jak jesteś dobry to inni Cię zranią,
coś jak magnes, przeciwieństwa się przyciągają.
|
|
 |
|
Bez Ciebie nie tak prosto jest żyć obok,
kiedyś myślałem, że na zawsze chcę już być z Tobą. / Flojd / Wiro
|
|
 |
|
a kiedy przychodzi wieczor zapalam papierosa i zaciagajac sie dymem wspominam ...
|
|
 |
|
4lata i 2miesiace < 3 50 miesiecy , 217 tygodni , 1460 dni , 35040 godzin < 3 Pozdrowienia serdecznym srodkowym palcem dla osob , ktore uwazaja ze na odleglosc to sie nie da /r23
|
|
 |
|
nie jestem z tych które lubią wypić, zapalić i dobrze się bawić, nie kręcą mnie imprezy i kac następnego dnia ale w tym momencie kiedy nie jestem pewna czy to co trwa ma jakiś sens, czy budząc się za kilka dni nadal będzie tak samo, czy nadal będziemy się budzić długimi sms na dzień dobry i powtarzać sobie co chwilę jak jest nam razem dobrze, czy będziesz moim wsparciem w każdej sytuacji, niczego nie jestem pewna, obietnice stały się nagle puste a ja jestem po środku tego żeby wciąć Cię w ramiona i już nigdy nie wypuścić a tym żeby odwrócić się i zostawić to wszystko.. Ciebie, nasze plany. wystarczyłby jeden krok, tylko w którą stronę? nie jestem z tych które.. pierdolić to. pomiędzy czwartym łykiem czystej a drugim buchem zielonego dam Ci znać czy będziemy dalej niszczyć się nawzajem. /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
" Ludziom trzeba wybaczać, trzeba się starać
by błędy naprawiać, a nie się stawiać i w zły sposób rozmawiać,
szczególnie z bliskimi choć z nimi się najczęściej kłócimy,
to nas nie opuścili aż do tej chwili... "
|
|
 |
|
nie mów mi że szanujesz jeśli to gówno prawda
|
|
 |
|
zrozum to człowieku tak dłużej żyć się nie da,
nadszedł czas by się ogarnąć aby nie wpaść w letarg
|
|
 |
|
niepewność na głowie, szpiegujesz własnych bliskich, skoro nie ufasz sam sobie to czemu kurwa innym
|
|
 |
|
słowo musi coś znaczyć i mieć pokrycie w życiu, swoją racje wywalczyć nie przy ćpaniu i piciu
|
|
 |
|
Zawsze wracamy, prawda? Każda droga, na końcu się nam krzyżuję. Po prostu los nie pozwoli nam odpuścić./esperer
|
|
 |
|
Ty się nazywasz mężczyzną? Prawdziwy facet stanąłby przede mną i wbił ten nóż prosto w serce, patrząc mi przy tym w oczy. Obserwowałby jak powoli uchodzi ze mnie życie. Jak szok miesza się z żalem, jak pod powiekami zbierają się łzy, które potem zmieniają się w złość płynącą po policzkach. Przyjąłby na klatę moje próby ratowania się, zniósłby każdy cios i każde zadrapanie. Miałbyś odwagę żyć ze wspomnieniem moich ostatnich słów. Tak właśnie zrobiłby prawdziwy facet. Ty zachowałeś się co najwyżej jak jego imitacja. Ot, mały chłopiec, który chowa głowę pod kołdrę. Zabiłeś mnie na odległość, zachowałeś czyste ręce. Pierdolony tchórz, a nie mężczyzna. Nie umiałeś nawet wprost powiedzieć, że coś zgasło. Wybrałeś drogę na skróty, gdzie nie musisz patrzeć jak Twoje słowo mnie zniszczyło./esperer
|
|
|
|