 |
|
Może to nieważne, a może zwyczajnie nieistotne, ale tęsknię. Tęsknię, i to naprawdę boli. To co czuję jest niczym, bezpośrednia pustka jak nigdy dotąd. Nie chcę nic już mówić, a zarazem mam Ci tak wiele do powiedzenia. Nawet godzinami poopowiadać o tych najzwyklejszych sprawach, takich jak ocena w szkole czy kolejnym marnie spędzonym dniu, nawet to. Dawniej, mogłam mówić bez przerwy, a Ty nigdy nie przestawałeś słuchać, nigdy nie powiedziałeś, że po prostu Cię to nie interesuje. Interesowało Cię, nawet te najbanalniejsze rzeczy, nawet to co zjadłam dziś na obiad. Kiedy bolało coś wewnętrznie, a łzy dobijały się do oczu, byłeś, zawsze chciałeś być, a przecież nie musiałeś, nigdy o to nie prosiłam. A dziś? Nawet kiedy proszę, kiedy płaczę i nie potrafię przestać, Ty nie reagujesz. To nie Ty. To nie ten, którego kochałam. To nie to serce, które przecież tak kochało mnie. / Endoftime.
|
|
 |
|
To nic, że to co mam to zaledwie serce. / Endoftime.
|
|
 |
|
Krzyk bezradności zanim śmierć zabierze nas z tego miejsca.
|
|
 |
|
nigdy nie mów ''może kiedyś'', bo ''kiedyś'' może być za późno
|
|
 |
|
kolejny buch z pamięcią dla tych, którzy mieli być na zawsze.
|
|
 |
|
Charakter – zjawisko rzadziej spotykane niż bohaterstwo.
|
|
 |
|
Tęsknie za tym, co było kiedyś, lecz niestety, czasu nie da sie cofnąć..
|
|
 |
|
wybacz, że nie jestem tą wymalowaną pizdą jaką byś chciał
|
|
 |
|
Mogę przemilczeć , przeczekać , przeżyć , nawet wybaczyć , ale nigdy Ci tego nie zapomnę
|
|
 |
|
Jestem oazą spokoju. Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora // bansujjj
|
|
 |
|
nie, dziękuję, nie piję, o nie, nie, już mam chore jazdy,
gdy straciłem powonienie ktoś skołował absynt,
beze mnie chłopie to nie jest wieczór, który spędzę w klopie,
niejeden po takiej dawce mógłby się zakochać w mopie
|
|
 |
|
Dajemy sobie buzi, chodź nie wiemy co to znaczy, Rodzi się uczucie, coś jakby połknąłem haczyk.
|
|
|
|