 |
|
“
Prawda jest taka, że czasem patrzymy na kogoś i przestajemy go kochać , bo zaczął lubić musztardę.
A czasem trafia się taki ktoś, kto zawodzi nas najmocniej na świecie, a my chcemy być przy nim.
”
— A wtedy to ja współczuję...
|
|
 |
|
“ Czasami wątpię w to, że kiedyś uda mi się Ciebie kimś zastąpić. ”
— I nie wiem, czy chcę.
|
|
 |
|
piłem melisę na uspokojenie, ale wkurwiał mnie jej smak.
|
|
 |
|
“ Fakt, że cierpisz, znaczy, że pozwoliłaś, aby ktoś miał dla ciebie znaczenie. ”
— Emery Lord
|
|
 |
|
nieprzespana noc
nie-przez-Pana
absolutnie
|
|
 |
|
"Są związki, w których nie ma czułości. Nie ma szacunku. Nie ma oddania. Nie ma seksu. Są tylko wzajemne pretensje o wasze słabości i kłamstwa a później jak dobrze pójdzie przychodzi i kwiczy obojętność. Kiedyś powiedziałbym, że trzeba się starać. Należy ratować. Należy pracować. Teraz, ze swoją typową miną ponurego, cynicznego buca odpowiem: nie ma co łapać spadającego noża."
|
|
 |
|
Jedyna wolność to zwyciężyć siebie.
|
|
 |
|
Ze śmiercią mamy do czynienia wtedy, gdy tracimy gdzieś po drodze kawałek siebie. Kiedy przechadzamy się dzień po dniu tymi samymi ulicami, krocząc do tych samych miejsc, spotykając tych samych ludzi i jeżdżąc tymi samymi tramwajami. Kiedy idąc, potykamy się, upadamy i po chwili wstajemy. Śmierć dotyka nas, gdy mimowolnie obdarowujemy kogoś częścią siebie, gdy dajemy z siebie wszystko i nic nie otrzymujemy w zamian. Te wszystkie chwile, spotkania, dni, podróże, rozmowy, to wszystko sprawia, że gdzieś pośród tego całego życiowego chaosu zostawiamy małe cząstki siebie. I kiedy minie jakiś czas, siadamy i zastanawiamy się, co się z nami tak właściwie stało, dokąd nas to wszystko doprowadziło. I wtedy dociera do nas, że tak naprawdę to donikąd i że w sumie niewiele już z siebie mamy. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens.
|
|
 |
|
Mówiłem nieomal milcząc. A w tym to ja jestem mistrzem, całe życie przegadałem w milczeniu i milcząc sam z sobą przeżyłem całą tragedię.
|
|
 |
|
Bo też nie ma większej nienawiści niż zrodzona z bliskości.
|
|
 |
|
Spojrzała na swoje kolana, na dłonie zaplątane w płótno białej nocnej koszuli i szepnęła: - Powiedziałeś mi kiedyś, że jeśli Castleton sprawi mi ból, to znaczy, że nie robi tego dobrze. - Tak. Popatrzyła mu w oczy. - Nie robisz tego dobrze.
|
|
|
|