 |
|
I naprawdę nie wiem dlaczego serce bije mi przy Tobie mocniej
|
|
 |
|
kiedy odejdę na pewno będzie lepiej - nie zaprzeczaj . nie będę już czuć, kochać, cierpieć - po prostu nie będzie mnie, ani moich uczuć . wtedy będę szczęśliwa . ty też będziesz się cieszyć - wiem o tym . może nie teraz, ale kiedyś będziesz - zobaczysz . przekonasz się o tym, gdy przeczytasz mój list, który właśnie piszę . zrozumiesz, że nie mogłam dłużej żyć . że to było dla mnie zbyt ciężkie . to życie, ta miłość, te uczucia - to nie to . nie tego chciałam . nie tego pragnęłam przez te kilkanaście lat . chciałam tylko być szczęśliwa . kochać kogoś, kto równie mocno mnie kocha . nie wyszło . mam nadzieję, że nie będę żałować tej decyzji . pamiętaj - kochałam cię !
|
|
 |
|
Znaliśmy się w chuj czasu, kiedy to jeszcze świrowałam z Twoim kolegą. I kto by pomyślał, że tak to wyjdzie? Że będę chciała codziennie budzić się obok Ciebie? Że będę na każde Twoje zawołanie? Że będę w stanie zrobić dla Ciebie wszystko? Że nie oddam Cię nikomu? Że nie przestanę Cię kochać? Jesteś wspaniały! Jesteś mój.../ lookingforlove
|
|
 |
|
On jest wszystkim.
Bez niego nic nie ma sensu. :* 7 miesięcy kochanie♥
|
|
 |
|
ludzie, cholerni egoiści dążący jedynie to zaspokojenia własnych potrzeb, czerpania osobistych korzyści. jesteśmy wszyscy dla siebie tylko zabawkami. ten świat jest zepsuty, my jesteśmy zepsuci, a nasze serca powoli kończą proces fermentacji. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
I miałam dość już tej nicości, tych wszystkich pustych gestów bez uczuć i tego, że znów kończyłam w ramionach nic dla mnie nie znaczącej osoby, bo przecież Cie nie było. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Mijam ulice, po których razem kroczyliśmy, kamienice, które wspólnie mijaliśmy, miejsca, w których byliśmy, jakąś kawiarnię, sklep, ławkę i nie ma nas tam i może już nie będzie. Fakt, to smutne, blado uśmiecham się do wspomnień, życie.. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Chłodny listopad, gorąca czekolada ogrzewająca moje dłonie, miejsce gdzieś w pobliskiej kawiarni, tysiąc nieuporządkowanych myśli w głowie i nagle za szybą zjawiasz się Ty, po długim czasie Cie widzę. Z oddali obserwuję Twoją sylwetkę, sposób w jaki się poruszasz, ten uśmiech, to spojrzenie, wszystko takie samo. Ale moje serce jest spokojne, nie wyrywa się, nie usiłuje opuścić ciała i biec za Tobą jak zazwyczaj, nie, ono bije nadal swoich stonowanym rytmem. Znikasz z zasięgu mojego wzroku i wciąż Cie nie ma, już po wszystkim, przywykłam. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
upadłam, uderzyłam się mocno w głowę, po czym wstałam, zatopiłam się w jakiś ramionach, w tak obcych ramionach, tak bardzo nie Twoich i tamte usta nie były Twoje i dłonie też niewłaściwe, wyszłam na balkon, kolejny papieros spalany pospiesznie, zupełnie jakbym spieszyła się na spotkanie z Tobą, ale po co, skoro Cie już nie było. procenty szumiące w głowie, ogłuszająca muzyka, niestabilne kroki, zgon emocjonalny. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Dziękuję za każdy uśmiech, za każde poruszenie mojego serca. Dziękuję za bezpieczne ramiona, za każdy szept. Dziękuję za kocham, za JEGO w każdej postaci. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Wiemy jak poruszać tym co mama w genach dała ;))
|
|
|
|