 |
|
No … Proszę sobie wyobrazić: marzec albo kwiecień. Hm ... raczej marzec. Wieczór. Spotykam J.P - jest pijany jak świnia. A ja jestem trzeźwy - jak świnia. Idziemy na kawę. On - między morzem wódki, a powrotem do domu. Ja - pomiędzy kłótnią z jedną kobietą, a rozmową z drugą, która być może także przerodzi się w kłótnię. Siedzimy więc w knajpie, choćbym się nawet bardzo skupił, nie pamiętam w jakiej. I nagle on, wskazując mi jakieś dwie siedzące przy sąsiednim stoliku, proponuje byśmy się do tych dwóch przysiedli. A JA MÓWIĘ. Daj mi spokój, ja nie mam ochoty, ja proszę pana to pierdolę, dziś jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
|
|
 |
|
Wybierzemy się na przejażdżkę zobaczyć, co możemy znaleźć … bezwartościową kolekcję nadziei i przeszłych pragnień.
|
|
 |
|
Szaleństwo jest niezwykle męczące. Zdziera mózg do spodu.
|
|
 |
|
Oddech umierających sekund tuż koło serca, ich ostatnia wola i tęsknota, szczególnie w późne wieczory…
|
|
 |
|
Miłość jest dla tych co w nią wierzą.
|
|
 |
|
Kwiaty życia są tylko zjawiskami.
|
|
 |
|
I spojrzysz mi w oczy i powiesz : przepraszam, wiem, że za późno zrozumiałem.
|
|
 |
|
piję za Ciebie, za Twoją przyszłość, mogliśmy wszystko, szkoda, że nam nie wyszło
|
|
 |
|
nienawidzą nas. nauczyciele nas nienawidzą, bo bezwstydnie całujemy się na środku korytarza. sąsiedzi nas nienawidzą, bo puszczamy muzykę na full. ogólnie świat nas nienawidzi, bo nie takich miał nas w planie, nie tak chciał nas wychować.
|
|
 |
|
nie lubię gdy facet ma większe cycki ode mnie . .
|
|
 |
|
Nie płacz.
to już zostało opłakane tyle razy.
|
|
|
|