 |
|
tęsknie za Twoim ciepłem i ciałem, wciągnąłbym kreskę choć jest poniedziałek.
|
|
 |
|
Nie pamiętam, nie słuchałam, chyba myślałam o Twoich oczach, wytykaliśmy sobie jakieś banały
|
|
 |
|
możesz nie widzieć nic,gdy spoglądasz mi w oczy, ten syf pozbawił mnie jakichkolwiek emocji
|
|
 |
|
i czuję się kurwa całkiem żałośnie, gdy myślę o Tobie nocą i błądzę
|
|
 |
|
Może mogłoby być trochę inaczej. Może mogłoby być trochę jak dawniej
|
|
 |
|
w niektórych miejscach jest aż duszno od wspomnień
|
|
 |
|
życie potrafi ranić, jak ludzie którym ufamy, mimo, że obiecywali, że zawsze już będą z nami
|
|
 |
|
razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem
|
|
 |
|
ja tą drogę którą idę, znam lepiej niż własną kieszeń a mimo to gubię szlak i błądzę jak każdy ślepiec
|
|
 |
|
trzeba iść swoją drogą, nie dać satysfakcji wrogom
|
|
 |
|
Przeszłość skasowałam pewnej nocy, tak po prostu, zostało po niej kilka oczywistych wniosków
|
|
|
|