 |
|
I trudno mi powiedzieć, co tak naprawdę w Tobie widzę. Może to ten uśmiech, który poprawia mi humor, może to ten dotyk, dzięki któremu czuję się lepiej, może to te słowa, które sprawiają, że cały świat przewraca się do góry nogami?
|
|
 |
|
Staram się zrozumieć Twój wybór. Staram się poukładać sobie w głowie wszystkie Twoje słowa, które wypowiedziałeś mi ostatniego razu. Staram się, ale ciężko jest zrozumieć odejście ukochanej osoby z którą tak bardzo pragnęło się stworzyć idealną przyszłość.
|
|
 |
|
""Trzeba mieć charakter żeby przyznać się do winy ja go mam więc mówię to co czuje w tej chwili wiem ze cie zawiodłem wiem ze jestem winny przepraszam nie wystarczy dałem dupy jak nikt inny niestety każdy z nas popełnia błędy to wada ludzka wiesz ze nie jestem pierwszy jednak od ciebie zalezy jak to dalej się potoczy dasz mi to naprawić czy już zwątpisz" "
|
|
 |
|
Siedziała samotnie na parapecie ze słuchawkami w uszach. Wpatrywała się w ogromny księżyc... Był taki samotny. Dokładnie tak jak ona. Machając jedną nogą, westchnęła głośno... Znów zaczęła o tym myśleć. Nie chciała. Pogłośniła muzykę i wsłuchała się w bit. Zamknęła oczy... Odleciała wsłuchując się w rytm muzyki. Poczuła się lepiej, ale ten księżyc nie dawał o sobie zapomnieć, znów..
|
|
 |
|
Była sobie niewidoma dziewczyna,która nienawidziła siebie tylko dlatego,że była niewidoma. Nienawidziła wszystkich oprócz swojego kochającego chłopaka.Zawsze był przy niej. Mówiła,że gdyby tylko mogła zobaczyć świat wyszłaby za niego za mąż.Pewnego dnia ktoś podarował jej nowe oczy.Dzięki nim mogła już wszystko widzieć.Chłopak zapytał ''Skoro teraz wszystko widzisz wyjdziesz za mnie?''Dziewczyna była zszokowana kiedy zobaczyła,że jej chłopak także był niewidomy i odmówiła wyjścia za niego za mąż. Chłopak odszedł rozdarty na kawałki. Po jakimś czasie wysłał jej list o treści ''TYLKO DBAJ O MOJE OCZY KOCHANIE..'
|
|
 |
|
"Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem".
|
|
 |
|
'naprawdę cieszę się, że widze Ciebie znów, choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów.'
|
|
 |
|
Choroba ujawniła się dość późno. Była zakaźna i śmiertelna. Bliscy byli w szoku, nie mogli jej nawet przytulać. Przez szybę w nowoczesnym szpitalu mogli ją tylko obserwować. Wiedząc, że wkrótce umrze poprosiła rodziców, żeby wezwali jej byłego chłopaka. W szpitalu założyli mu specjalny kombinezon i wpuścili go do sali. Był zdezorientowany i przerażony, ale zachowywał spokój. Usiadł obok niej na krześle. ' Przepraszam Cię za wszystko... Musiałam Cię tu wezwać, żeby to wyjaśnić. Za dużo zawaliłam.. Wiem, że mnie nienawidzisz i masz mnie za idiotkę, ale ja Cię nadal kocham... Wybacz mi, proszę... ' - wyszeptała. On nie powiedział nic, tylko zaczął rozpinać kombinezon. ' Co ty robisz?! PRZESTAŃ ! Zarazisz się! Umrzesz, rozumiesz?! ' - krzyknęła. " Razem do końca życia kochanie, tak jak Ci obiecywałem " - powiedział i pocałował ją.
|
|
 |
|
I prędzej, czy później i tak to się skończy, ale nie chce tęsknić za Tobą dziś w nocy..
|
|
 |
|
Poczekam, aż zatęsknisz, wtedy powiem Ci 'spierdalaj!'
|
|
 |
|
Pomyślałeś kiedyś o mnie? Tak bezinteresownie? Przynajmniej raz? Tak na dobranoc? Chciałabym to wiedzieć. Cholera, znów mi Cię brakuje.
|
|
 |
|
Ludzie noszą w sobie bardzo widoczny strach. Nerwice, depresje, nałogi świadczą o tym, że wielu z nas czuje podskórnie, że przez lata zgromadzili w sobie kwas, który teraz zaczyna się ulewać.
|
|
|
|