 |
|
być długopisem w twojej dłoni to idiotyczna fucha,
wolę zostać już wiatrem między twoimi palcami,
uciekać przed ich dotykiem...
|
|
 |
|
obecnie? obecnie to moje serce przez Ciebie cuchnie, bo zgniło.
|
|
 |
|
Wielka cisza może rozbrzmiewać równie głośno jak wielki hałas, jeśli mnie rozumiecie.
|
|
 |
|
Jest piękna i bystra, ale wielkie z niej nicdobrego. / fredkamf
|
|
 |
|
stałeś się moim natcheniem
i piszę o Tobie,
chociaż o tym nie wiesz,
bo tylko palimy razem papierosy,
czasem dzielimy się winem
i uśmiechamy się do siebie niewinnie.
|
|
 |
|
odtwarzałeś wciąż tę samą piosenkę
już po raz trzeci
i widziałam w twoich oczach jakaś nadzieję,
rozmyty romantyzm, ukryte pożądanie
i mogłam domyślać się tylko kogo pragniesz w myślach.
|
|
 |
|
patrzysz na mnie jakbyś chciał,
a przecież powiedziałeś mi kiedyś 'nie',
a nadzieja wciąż plącze mi się wśród myśli,
chociaż nigdy się nie dowiesz, że to Ty
ukryty jesteś pośród słów.
|
|
 |
|
papieros w jego ustach brzmiał idealnie
i pragnęłam być dymem w jego płucach,
łykiem kawy w gardle,
wiatrem w jego włosach.
|
|
 |
|
mówisz, że ja, że Ty
to jedność,
że możemy pić z jednego kubka,
palić jednego papierosa, spać w jednym łóżku,
brać razem kąpiel, jeździć razem na twoim motorze,
że mogę trzymać Cię za rękę przy twoich kumplach,
że mogę całować Cię na ulicy
i w autobusie, że mnie nigdy nie zostawisz,
że będziesz odprowadzał mnie do domu późno w nocy,
że będziesz mnie pilnował, chodził ze mną na imprezy,
trzymał mi włosy gdy wypiję za dużo, że będziesz robił mi śniadania
i kolacje, że zniesiesz moje humory
i gdy będzie trzeba wniesiesz mnie po schodach,
że podzielisz na dwa powietrze w pokoju...
|
|
 |
|
Dlaczego mówi się, że życie to nie baśń. Życie jest okrutne, tak samo jak baśń. Pamiętam tylko te okrutne. W baśniach zawsze mówi się o miłości. I o śmierci. I że jeśli się kocha, to się nie umiera. Nie umiera się też, jeśli się jest kochanym. Ale to nie jest prawdą. Każdy umiera. Obojętne, w jaki sposób. Jedni chcą ciągle na nowo umierać - po to, żeby zmartwychwstać. To tak jak z uzależnionymi od narkotyków - krążą między światami niczym w długim śnie. Układają się w chmurach do spoczynku, A budzą się w ciemnym grobie. Wznoszą się z powrotem do chmur i znów wpadają w czeluść.
|
|
 |
|
Jeśli patrzy się komuś głęboko w oczy, widzi się dwa małe jeziora. A jeśli w czyichś oczach błyśnie czasem coś srebrnego, nie trzeba się bać. To tylko małe rybki, które w nich pływają.
|
|
|
|