 |
|
chciałabym aby ktoś na złość zamknął nas w jednym pomieszczeniu, gdzie moglibyśmy powiedzieć sobie całą prawdę. / mrs.mathers
|
|
 |
|
pytasz mnie czy warto . ja odpowiem Ci , że zawsze , bo jeśli cholernie Ci na czymś zależy , uprzesz się i zaprzesz samego siebie , stawisz czoło swoim słabościom i przeciwnościom losu , to możesz wszystko , a nawet więcej . / kingusia1901
|
|
 |
|
Patrzyłam w Twoje oczy. Wzrok zatrzymał się na 4 seundy. Dłużej nie mogłam patrzeć w oczy, które mnie tak raniły... / kingusia1901
|
|
 |
|
stał na drugim końcu korytarza, szybko zbiegłam ze schodów. powiedział coś do swoich kumpli po czym skierował się na salę w której lada chwila miała rozpocząć się akademia. krzyknęłam Jego imię na co mimowolnie się odwrócił. złapałam oddech. - chwila, czekaj. - wybełkotałam. uśmiechnął się w końcu rzucając krótkie 'no co tam?'. zgarnęłam włosy z twarzy. - ostatni dzień, co? słuchaj, nie wyszło Nam, no. nie spróbowaliśmy, nie skorzystaliśmy na dobrą sprawę z szansy jaką dał nam los. trudno, żyje się dalej, nie? - wyrzuciłam z siebie z półuśmiechem. - ale kumple, do ostatnich dni. - dokończyłam, kiedy nie odpowiadał dłuższą chwilę. przytulił mnie do siebie powoli. - najlepsi kumple. - szepnął mi do ucha po czym wypuścił z uścisku i złapał panią, żeby dopracować szczegóły kwestii, jaką miał wygłaszać. a ja zostałam tam analizując to, czego przed chwilą doznałam odruchowo przytykając ucho na wysokości Jego serca. nie biło naturalnie. kumple, ta. jeszcze kumple, jeszcze. /definicjamiloscii
|
|
 |
|
Weszła do domu ledwo trzymając pion. Była na tej samej imprezie co on . Niby jej nie zależało, kolejny raz okłamywała samą siebie ale i tak pilnowała go wzrokiem. On też nie mógł od niej oderwać oczu. Zawsze jej pilnował i nigdy nie pozwalał aby się upiła. Tym razem było inaczej. Nie panowała nad swoimi słowami i ruchami. Na parkiecie zaczęła się przytulać do innych, podchodząc złapał ją za rękę i zapytał co najlepszego wyrabia. Ona udając że go nie widzi odpowiedziała że kocha tego skurwysyna który cały wieczór ją szuka wzrokiem. Na tym dialogu się skończyło. Do domu wróciła znów założyła jego ciemnozieloną bluzę położyła się i przez sen zaczęła płakać. Nie była w stanie wytrzymać tej presji. / yamapi
|
|
 |
|
był pewnym rodzajem uzależnienia, o którym nie mówi się głośno.
|
|
 |
|
Zakryłam misiowi oczy, żeby nie widział, że znów płaczę.
|
|
 |
|
a jak pokazujesz mi się na gadu dostępny , do ekranu przykładam dwa środkowe palce mówiąc ' drukowane fakery dla Ciebie, frajerze ! ' ./ yezoo
|
|
 |
|
Naiwność nie zna granic. Ufasz komuś ponad to wszystko co Cię otacza a on bez żadnych skrupułów robi z Ciebie idiotę. / ciamciaa ♥
|
|
 |
|
I gdy nie obchodził ją nikt poza Nim. Gdy w Jego oczach był zapisany wzór na Jej szczęście. Gdy On ją kochał, a Ona oddała by swoje życie za Niego. Gdy Jego uśmiech sprawiał, że i Ona się uśmiechała. Kiedy nie wyobrażali sobie życia w pojedynkę. Kiedy jeszcze wiedzieli o sobie wszystko. Gdy mogli sobie jeszcze ufać, powierzyć każdą tajemnice. I to jedno słowo, jedno zdarzenie i jedna chwila, która to wszystko tak beznadziejnie spierdoliła. / youstee
|
|
 |
|
Będzie dobrze, wiem, łatwo powiedzieć ,ale lepiej mieć nadzieję niż siedzieć i nic nie mieć. / Grubson
|
|
 |
|
Ludzka naiwność to w tym życiu codzienność , uwierz kolego że ja też mam ciężko / poczujtenrytm
|
|
|
|