 |
|
Utrzymujemy się na tej cienkiej granicy przyzwoitości doskonale świadomi tego, że kolejny krok może wszystko rozsypać, może wywołać tu burzę, może doprowadzić do zdarzeń, zmian w relacjach, których oboje nie chcemy, oboje się boimy. I wiemy, że to wszystko - każdy oddech, ruch i myśli idą w niewłaściwym kierunku, jeśli to ma się skończyć spokojnie, lecz brniemy w to, bo zachcianki naszych serc oraz ciał mają swój kierunek. I prawdopodobnie popełniamy jeden z większych błędów naszego życia, lecz jest tak cudownie, tak idealnie, że jeśli to ma wyglądać za każdym razem w ten sposób to chcę więcej, dużo więcej i Ciebie, Ciebie ciągle. Chodź tu już. Przysuń się bliżej i na tę chwilę zapomnijmy o moralności, być może potem będzie łatwiej się pożegnać.
|
|
 |
|
wracaj, nie odchodź, nie zostawiaj mnie tu samej.. Robi się ciemno, wszędzie pusto pogaszone latarnie, słychać tylko brzęczenie komarów, które chcą wypić resztki mojej krwi. Chcę wrócić do tych czasów gdy wszystko było dobrze, kiedy łapałeś mnie za rękę mówiąc, że nigdy nie wypuścisz... Lecz jednak wypuściłeś i to na zawsze, bo obok pojawiła się inna, którą teraz całujesz i dotykasz. Po policzkach lecą łzy, które już nic nie zmienią. Wywołują tylko większą ranę w sercu, bo pamiętam te chwile, w których wycierałeś moje łzy mówiąc, że wszystko będzie dobrze. Przytulałeś mnie swoimi ramionami, wąchając moje włosy i śmiejąc się, że są wyprane w prevolu. Wtedy cały smutek odchodził. Dziś już wiem, że to już nie wróci. Chcę zamknąć ten rozdział choć nie wiem jak. Przecież wiesz, że zawsze bałam się ciemności...
|
|
 |
|
pozostało tylko czekanie.
|
|
 |
|
łatwiej jest odejść, niż walczyć o to czego się pragnie.
|
|
 |
|
ciężko zapomnieć kogoś kto dał Ci tyle do zapamiętania. wiesz, że bez niego oszalejesz, ale z nim jeszcze bardziej. jednak czasem lepiej być samemu niż z kimś kto sprawia, że i tak czujesz się samotnie.
|
|
 |
|
brak powodów, żeby zostać to dobry powód, żeby odejść.
|
|
 |
|
o tym, że się jest szczęśliwym, wie się dopiero potem, kiedy to minęło. człowiek żyje zmianą.
|
|
 |
|
umiera i chce być pamiętany tu na dole, na pewno. ale czy ta chęć jest na tyle ogromna, żeby chcieć, aby ta osoba nigdy nie zapomniała, cierpiała z każdym oddechem tak, aby nie mogła i nie chciała pokochać już nigdy, nikogo?
|
|
 |
|
jak się jebie to wszystko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
|
|
 |
|
czasem zapominam, ale czasem też mi się to nie udaje.
|
|
 |
|
Twoje pocałunki za każdym razem moim życiowym ewenementem.
|
|
 |
|
Chyba każda dziewczyna ma taki moment, gdy chciałaby być taką zimną suką, bez uczuć, ale zwyczajnie nie potrafi, bo ma kurwa za dobre serce.
|
|
|
|