 |
|
Wypijmy dziś, za lepsze jutro,
By nowy dzień nie skończył się pustką.
Wznieśmy kieliszki, wypij za życie.
Patrz przed siebie, lepszy cień już idzie.
|
|
 |
|
kiedyś o mnie zapomnisz.tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa, albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech.zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. wszystko uleci z ciebie jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę.i okaże się, ze scenarzysta,który to wszystko poskładał w swej malej główce, nie zrobił kariery,nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelka taniego wina w ręku.Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię. oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu.szczęście wypełni cię po brzegi, od paznokci u stop do końcówek rzęs. życzę ci tego, wiesz. i będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka. ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile.jak nasza samotność we dwójkę, jak nasze bycie razem ale osobno.
|
|
 |
|
mi serce,a i tak w kółko je powtórze. a muzyka przemówi do mnie. Będę tęskniła za kimś codziennie, jednak nic z tym nie zrobię. Będę patrzeć na osobę którą tak niedawno kochałam, a teraz jest dla mnie nikim. Będę dla kimś suką, żeby przekonać się jak to jest bawić się czyimiś uczuciami. Będe udawać, że wcale mnie coś nie obchodzi a tak naprawdę łamie mi to serducho. Będę całować ludzi, i żałować tego. Nie będę żyła ani przeszłością ani przyszłością. Jestem młoda, dziś mam 16 lat.
|
|
 |
|
Pewnego dnia, leżąc w łóżku, będę płakać z powodu wszystkiego co wydarzyło się tamtego dnia. Będę miała takie dni, w których wszystko tak cudownie się układa. Znajdę sobie osobę, której zaufam a ona wbije mi nóż w plecy. Poznam najwspanialszą osobę na całej planecie, która miesiąc później mnie zostawi. Będę walczyć o te najlepsze dni swojego życia w których nic nie zepsuje. Będę chodziła na imprezy, i nigdy nie żałowała tego co się na nich wydarzyło. Będę chodzić pijana i mówiła rzeczy których na trzeźwo nigdy bym nie powiedziała. Znajdę osobę której będę mogła powiedzieć swoje największe sekrety, a nasz kontakt w końcu i tak się urwie. Będe oglądać swoje zdjęcia i mówić ' jak ja mogłam tak wyglądać ?' rok później. Pojadę na wakacje swojego życia, a wyjeżdżając będę tęsknić z myślą że już nigdy tam nie wrócę. Poznam tam ludzi, którzy zrozumieją mnie bez względu na kolor skóry, czy religię, lecz i tak o sobie zapomnimy. Będę się zakochiwać i odkochiwać. Czytać rzeczy które będą łamać
|
|
 |
|
Będę pić, palić, i mogę trafić do szpitala, kogo to będzie obchodzić, na pewno nie Ciebie, uwierz.
|
|
 |
|
Boje się, że przestanie się o mnie starać. Że zrezygnuje, bo tak trudno mnie zrozumieć, bo jestem taka uparta i taka trudna.
|
|
 |
|
Chyba aż za bardzo ucieszyła mnie propozycja spotkania xD
|
|
 |
|
Oczywiście. To jest normalne. Nigdy wszystko nie będzie idealne. Ale miłość jest najwyżej położonym uczuciem w mej hierarchii dlatego dla niej mogę ryzykować. Dziękuję Kochanie za wsparcie.
Z Dzisiejszym dniem mogę powiedzieć , że mam wszystko to co potrzebne takiej osobie jak Ja. Mój Ukochany .Nieliczni ale prawdziwi Przyjaciele.Wspaniała rodzina i pasja. Moje hobby . Jestem dumna z tego co osiągnęłam z tego do czego dotarłam . Porażki i obelgi nie przekonają mnie do poddania się , Będą mnie wzmacniać . Każdego dnia jakiś błąd jeśli takowy zaistnieję , będzie mnie uczył . Znam Swoją wartość , i wiem na co mnie stać.Może nie zostało mi wiele czasu na zrealizowanie wszystkich planów. Ale chcę teraz cieszyć się Tym co mam . Pochłaniać to co mnie otacza , napawać się pięknem i szczęściem .
|
|
 |
|
Łzy rzeką serca. Pozwól im płynąć do morza.
|
|
 |
|
Stała kiedyś róża na parapecie w dużym oświetlonym pokoju, stała w oknie przyozdobionym delikatną firanką upiętą fikuśnie, stała w żółtym wazonie, co dzień w świeżej wodzie, stała długo bo krzepiona życzliwym spojrzeniem, stała długo, bo upajana uczuciem i każdym wywołanym szczerym uśmiechem, aż w końcu stała jeszcze dłużej.
|
|
 |
|
Czasem na pozór beznadziejnymi tekstami dochodzimy do ładu, bo w ich wersach odnajdujemy samych siebie.
|
|
 |
|
Świadomość w podświadomości zakorzeniona i praktyką łudzona.
|
|
|
|