 |
|
Nie oczekuj ode mnie, że nagle będę inna. Jeżeli siedzę w ciszy usiądź koło mnie, przytul i wsłuchaj się w nią, pozwól mi nie mówić nic.
|
|
 |
|
Zazwyczaj zajebiste dni, kończą się bardzo chujowo.
|
|
 |
|
Na kolejnej, nudnej lekcji organizacyjnej wszyscy byli przymuleni - chłopcy siedzący z tyłu ze słuchawkami w uszach, inni prawie chrapali z głową na ławce, a ja siedziałam podparta na łokciu wpatrując się tępo w tablicę. Po 30-minutowym monologu dotyczącym przedmiotowego systemu oceniania, nauczycielka wstając z krzesełka spytała: -Ktoś ma jakieś pytania?-uniosłam energicznie rękę w górę. Po wskazaniu przez nią mojej osoby zapytałam patrząc w Twoją stronę: -Pani profesor, co to jest miłość? - i w tym momencie poczułam na sobie wzrok wszystkich w klasie. Nie, jednak nie wszystkich. Ty nadal siedziałeś w tej samej pozycji. Słyszałam tylko twoje ciche prychnięcie pod nosem. To była cała, konkretna odpowiedź, którą usłyszałam, i która zastąpiła mi wszystkie zbędne słowa.
|
|
 |
|
Nie rozumiem.. Dlaczego właśnie Ty? Pojawiłeś się tak nagle i w żaden sposób nie potrafię się Ciebie pozbyć z mojej małej główki..
|
|
 |
|
Czasami mam ochotę podejść do Ciebie i Cię pocałować. Tak po prostu..
|
|
 |
|
A gdy w końcu zdobędę się na odwagę, przypadkiem na Ciebie spojrzę, przez przypadek podejdę do Ciebie i zupełnie przypadkowo powiem jak bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
Są minuty, kiedy mi się to moje życie podoba. Długie godziny, kiedy go nienawidzę. I sen.
|
|
 |
|
Czuję się żałośnie, czekając na wiadomość od Ciebie. Po tym wszystkim co mi zrobiłeś. Jestem gotowa Ci wybaczyć, pomimo tego, że jeszcze nie przeszło Ci przez myśl, żeby mnie przeprosić.
|
|
 |
|
Budzeni pocałunkiem wstają z łóżka właściwą nogą.
|
|
 |
|
dziś nie kocha się sercem, lecz dupą. i nie liczy się miłość, lecz orgazm.
|
|
 |
|
Nawet nie chce mi się płakać. Rozczarowana też nie jestem. Przecież wiedziałam, że tak będzie.
|
|
 |
|
Milczy telefon, komunikator gadu-gadu. Nikt o tobie nie myśli, Ty nie myślisz o nikim. Nie zależy Ci na niczym. Nie odczuwasz tęsknoty. Po prostu nikogo nie kochasz.
|
|
|
|