 |
|
Jaka to ironia, kolejny raz prosić o ostatnią szansę.
|
|
 |
|
Spuść rolety, zapal świeczki i płacz do poduszki.
|
|
 |
|
Bałam się... Tak, bałam się właśnie tego dnia, w którym zawali się cały świat, spowodowany Twoim odejściem. Jednak w podświadomości miałam, że nigdy on nie nastąpi. - Myliłam się.
|
|
 |
|
Kochałam go ale odkryłam, że obojętność mniej boli.
|
|
 |
|
Ten dziki świat zrobi praktycznie wszystko, bylebyś tylko nie był szczęśliwy.
|
|
 |
|
Była zachwycona. Miała władzę nad jego duszą i ciałem, całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej. A ponieważ ona przez całą noc robiła to samo, można było powiedzieć, że spędzili ją razem.
|
|
 |
|
Ciężko mi żyć pod jednym dachem z samą sobą.
|
|
 |
|
Wczorajsza noc odebrała mi oddech, przestałam przez chwilę myśleć o tym co muszę, co powinnam, a co nie powinno mieć miejsca.
|
|
 |
|
I czułam się jak nic. I pojawiłeś się Ty, czyniąc ze mnie Twoje wszystko.
|
|
 |
|
Zamknij mi oczy. Nie chcę widzieć jak odchodzisz.
|
|
 |
|
To zabawne jak szybko życie może się zmienić. Jedna minuta, jedno zdanie, które tak na prawdę nic nie znaczy, i nagle wyraźnie widzisz wszytko to, czego wcześniej nie dostrzegałaś.
|
|
 |
|
Kiedy rozpada się czyjeś życie, powinien być huk. Okropny hałas, który zatrzymałby przechodniów. Potężny grzmot, jakby Partenon walił się w gruzy, a nie cisza zwykła, codzienna cisza.
|
|
|
|