głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika troublesomeguy

to było jak bulimia. pakowanie w siebie kolejnych emocji  spotykanie się z Nim  aby nasycić się kolejną serią minut w Jego ramionach  czułych słów i buziaków w czoło. następnie te rozłąki  by wszystko 'wyrzygać'  opróżnić się  zapomnieć każda z czynności wykonywana nadaremnie  żeby potem znów otworzyć potencjalną lodówkę  określają jako miłość  znów wpychać w siebie do bólu żołądka  czy tam serca  jak kto woli.

definicjamiloscii dodano: 20 kwietnia 2012

to było jak bulimia. pakowanie w siebie kolejnych emocji, spotykanie się z Nim, aby nasycić się kolejną serią minut w Jego ramionach, czułych słów i buziaków w czoło. następnie te rozłąki, by wszystko 'wyrzygać', opróżnić się, zapomnieć-każda z czynności wykonywana nadaremnie, żeby potem znów otworzyć potencjalną lodówkę, określają jako miłość, znów wpychać w siebie do bólu żołądka, czy tam serca, jak kto woli.

możesz nie witać się ze mną  nie musimy rozmawiać   nigdy nie wymagałam tego od Ciebie i nadal nie wymagam. zapomnij o tym  że połączył nas jakiś krótki epizod jak i ogólnie  że się znamy  skoro Twoje ego nie znosi wspomnienia tego  jak to ja  nie Ty  skończyłam to wszystko. jedyne  czego oczekuję to szacunek. przestań zachowywać się jak urażony gówniarz  frajerstwem się po prostu na dłuższą metę nie imponuje.

definicjamiloscii dodano: 20 kwietnia 2012

możesz nie witać się ze mną, nie musimy rozmawiać - nigdy nie wymagałam tego od Ciebie i nadal nie wymagam. zapomnij o tym, że połączył nas jakiś krótki epizod jak i ogólnie, że się znamy, skoro Twoje ego nie znosi wspomnienia tego, jak to ja, nie Ty, skończyłam to wszystko. jedyne, czego oczekuję to szacunek. przestań zachowywać się jak urażony gówniarz, frajerstwem się po prostu na dłuższą metę nie imponuje.

ćpałam. owszem  i nie wstydzę się o tym mówić. nie spuszczam głowy w dół  i nie udaję  że nie było takiego epizodu w moim życiu  bo był. były dni  gdy latałam na piksach codziennie  upijając się na dyskotekach do nieprzytomności. były dni  gdy białe było śniadaniem  obiadem i kolacją   a motywacją do dalszego brania była coraz bardziej spadająca waga  i idealnie kształtująca się figura. był też dni  gdy nie odstępowałam na krok lufki  bo tylko tak potrafiłam znaleźć jakikolwiek powód do uśmiechu. była też heroina   jednak na szczęście był to bardzo krótki epizod  którego   pomimo dobrego odlotu   nie powtórzyłabym nigdy. i tak leciałam  na wszystkim po kolei  do czasu zapaści  szpitala  i słów : 'przestań  bo odejdę'. skończyłam  wygrałam   miłość  a przede wszystkim życie.    kissmyshoes

abstractiions dodano: 20 kwietnia 2012

ćpałam. owszem, i nie wstydzę się o tym mówić. nie spuszczam głowy w dół, i nie udaję, że nie było takiego epizodu w moim życiu, bo był. były dni, gdy latałam na piksach codziennie, upijając się na dyskotekach do nieprzytomności. były dni, gdy białe było śniadaniem, obiadem i kolacją - a motywacją do dalszego brania była coraz bardziej spadająca waga, i idealnie kształtująca się figura. był też dni, gdy nie odstępowałam na krok lufki, bo tylko tak potrafiłam znaleźć jakikolwiek powód do uśmiechu. była też heroina - jednak na szczęście był to bardzo krótki epizod, którego - pomimo dobrego odlotu - nie powtórzyłabym nigdy. i tak leciałam, na wszystkim po kolei, do czasu zapaści, szpitala, i słów : 'przestań, bo odejdę'. skończyłam, wygrałam - miłość, a przede wszystkim życie. || kissmyshoes

  czasami ciężko jest nam mówić o rzeczach trudnych dlatego z czasem zaczyna robić się coraz gorzej.   abstractiions.

abstractiions dodano: 20 kwietnia 2012

` czasami ciężko jest nam mówić o rzeczach trudnych dlatego z czasem zaczyna robić się coraz gorzej. / abstractiions.

są takie chwile w życiu. Nie ważne czy złe czy dobre. Są chwile przez które nie potrafimy zapomnieć o pewnych osobach. I czym więcej tym chwil tym bardziej wydaje się niemożliwe życie osobno.   abstractiions.

abstractiions dodano: 20 kwietnia 2012

są takie chwile w życiu. Nie ważne czy złe czy dobre. Są chwile przez które nie potrafimy zapomnieć o pewnych osobach. I czym więcej tym chwil tym bardziej wydaje się niemożliwe życie osobno. / abstractiions.

umarłam.

abstractiions dodano: 19 kwietnia 2012

umarłam.

  a z nim? z Nim łączyła mnie tak cholernie potężna więź jak jeszcze nikogo na świecie. Przeżyliśmy wspólnie wszystko co tylko można było przeżyć jako ludzie. Razem upadaliśmy na samo dno i też razem się od niego odbijaliśmy. Byłam w stanie zabić każdą osobę  która odważyłaby się tylko powiedzieć na Niego złe słowo. On? On zakopał by żywcem każdego faceta  który choćby przypadkowo na mnie źle spojrzał. Nienawidziłam rodziców za ich złe zdanie na jego temat. Znałam jego sytuację i może nieraz naiwnie  ale zawsze wierzyłam w jego słowa. Dziś nas nie ma. Dziś chodzę bez serca bo odchodząc  wyrwał mi je spod żeber.   astractiions.

abstractiions dodano: 19 kwietnia 2012

` a z nim? z Nim łączyła mnie tak cholernie potężna więź jak jeszcze nikogo na świecie. Przeżyliśmy wspólnie wszystko co tylko można było przeżyć jako ludzie. Razem upadaliśmy na samo dno i też razem się od niego odbijaliśmy. Byłam w stanie zabić każdą osobę, która odważyłaby się tylko powiedzieć na Niego złe słowo. On? On zakopał by żywcem każdego faceta, który choćby przypadkowo na mnie źle spojrzał. Nienawidziłam rodziców za ich złe zdanie na jego temat. Znałam jego sytuację i może nieraz naiwnie, ale zawsze wierzyłam w jego słowa. Dziś nas nie ma. Dziś chodzę bez serca bo odchodząc, wyrwał mi je spod żeber. / astractiions.

  od pewnego czasu zaczęłam wciągać się w ten cały syf. Lubiłam osiedlowe życie  klimat. Poznałam bliżej tych ludzi. Czułam  że staję się jedną z nich. Cieszyłam się z tego bo w końcu miałam przy sobie kogoś bliższego. Razem z tymi ludźmi tworzyliśmy cholernie mocną rodzinę  którą we własnym domu mieliśmy rozbitą  albo nie mieliśmy jej wcale.   abstractiions.

abstractiions dodano: 19 kwietnia 2012

` od pewnego czasu zaczęłam wciągać się w ten cały syf. Lubiłam osiedlowe życie, klimat. Poznałam bliżej tych ludzi. Czułam, że staję się jedną z nich. Cieszyłam się z tego bo w końcu miałam przy sobie kogoś bliższego. Razem z tymi ludźmi tworzyliśmy cholernie mocną rodzinę, którą we własnym domu mieliśmy rozbitą, albo nie mieliśmy jej wcale. / abstractiions.

  przez kilka pierwszych tygodni odkąd przeprowadziłam się na poznańskie Jeżyce w ogóle nie wiedziałam co tak na prawdę jest w nich tak magicznego. Co jest magicznego w całym Poznaniu. Po pewnym czasie zaczęłam poznawać ludzi  którzy dla reszty mieszkańców byli zwykłymi penerami. Poranną fajkę paliłam na balkonie  gadając z kumplem który mieszkał w kamienicy obok. Zastanawiało mnie dlaczego tak dużo osób do niego przychodzi. Wkrótce dowiedziałam się  że handluje towarem. Nie przeszkadzało mi to  przecież dziś to standard. Pokochałam to miejsce  te kamienice i stwierdziłam  że Poznań jest o wiele lepszy od mojego poprzedniego miejsca zamieszkania. Nie  nie tylko ze względu że to miasto rapu  chociaż byłam z tego cholernie zadowolona  nie dlatego że jest tu mnóstwo sklepów  są wspaniali ludzie czy magiczny klimat. Uwielbiam Poznań za to  że nie ma w nim Ciebie.   abstractiions.

abstractiions dodano: 19 kwietnia 2012

` przez kilka pierwszych tygodni odkąd przeprowadziłam się na poznańskie Jeżyce w ogóle nie wiedziałam co tak na prawdę jest w nich tak magicznego. Co jest magicznego w całym Poznaniu. Po pewnym czasie zaczęłam poznawać ludzi, którzy dla reszty mieszkańców byli zwykłymi penerami. Poranną fajkę paliłam na balkonie, gadając z kumplem który mieszkał w kamienicy obok. Zastanawiało mnie dlaczego tak dużo osób do niego przychodzi. Wkrótce dowiedziałam się, że handluje towarem. Nie przeszkadzało mi to, przecież dziś to standard. Pokochałam to miejsce, te kamienice i stwierdziłam, że Poznań jest o wiele lepszy od mojego poprzedniego miejsca zamieszkania. Nie, nie tylko ze względu że to miasto rapu, chociaż byłam z tego cholernie zadowolona, nie dlatego że jest tu mnóstwo sklepów, są wspaniali ludzie czy magiczny klimat. Uwielbiam Poznań za to, że nie ma w nim Ciebie. / abstractiions.

♥ dziś mija kolejny rok istnienia definicjimiloscii na moblo. trudno uwierzyć  że założenie tego konta  którego okoliczności pamiętam  jakby działo się to wczoraj  nastąpiło dwa lata temu. chciałabym podziękować za wszystkie Wasze komentarze  plusiki i cytowania  docenienie mnie w pewnym stopniu  pochwały oraz słowa krytyki  które cenię równie wysoko. cudowni jesteście  a to  że trafiłam na tą stronę jest jedną z lepszych sytuacji  które spotkały mnie w życiu dotychczas. DZIĘKUJĘ raz jeszcze  za te NIEZASTĄPIONE DWA LATA i mam nadzieję  że jestem bliżej początku  aniżeli końca przebywania tutaj.

definicjamiloscii dodano: 17 kwietnia 2012

♥ dziś mija kolejny rok istnienia definicjimiloscii na moblo. trudno uwierzyć, że założenie tego konta, którego okoliczności pamiętam, jakby działo się to wczoraj, nastąpiło dwa lata temu. chciałabym podziękować za wszystkie Wasze komentarze, plusiki i cytowania, docenienie mnie w pewnym stopniu, pochwały oraz słowa krytyki, które cenię równie wysoko. cudowni jesteście, a to, że trafiłam na tą stronę jest jedną z lepszych sytuacji, które spotkały mnie w życiu dotychczas. DZIĘKUJĘ raz jeszcze, za te NIEZASTĄPIONE DWA LATA i mam nadzieję, że jestem bliżej początku, aniżeli końca przebywania tutaj.

dwa lata bez Niego  Sting w głośnikach  znów wspominam  przypadkowe słone krople.

definicjamiloscii dodano: 16 kwietnia 2012

dwa lata bez Niego, Sting w głośnikach, znów wspominam, przypadkowe słone krople.

nikt nie potrafił wejść w relację pomiędzy mną  a innym facetem niż on czy mój tata  w taki sposób. nikt  rzucając grzecznymi słowami do typa  jednocześnie uświadamiając mu w tak pogmatwany sposób  że powinien spieprzać w tymże momencie. pojawiał się znikąd  by z premedytacją odsunąć mnie od rzekomych szans na szczęście czy  cholera  jakikolwiek związek. zarezerwował mnie sobie nie pytając nawet czy chcę być jak hotelowy pokój  zastępczy samochód czy stolik w restauracji... chciałam.

definicjamiloscii dodano: 16 kwietnia 2012

nikt nie potrafił wejść w relację pomiędzy mną, a innym facetem niż on czy mój tata, w taki sposób. nikt, rzucając grzecznymi słowami do typa, jednocześnie uświadamiając mu w tak pogmatwany sposób, że powinien spieprzać w tymże momencie. pojawiał się znikąd, by z premedytacją odsunąć mnie od rzekomych szans na szczęście czy, cholera, jakikolwiek związek. zarezerwował mnie sobie nie pytając nawet czy chcę być jak hotelowy pokój, zastępczy samochód czy stolik w restauracji... chciałam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć