 |
|
i myślę ile jeszcze mam kredytu w twoim sercu połamany ludzik bez Ciebie wszystko nie ma sensu /grammatik
|
|
 |
|
błogosławiony ten, który ma mój zeszyt od matematyki , albowiem do niego należy zadanie domowe.
|
|
 |
|
jest tym, z którym gadam 4 godziny i jest mi mało.
|
|
 |
|
nadchodzą momenty, kiedy niesamowite ciepło oblewa wnętrze Twojego ciała, chcąc ugotować każdy z Twoich organów. serce zaczyna skakać jak wirująca pralka. chcesz krzyczeć, ale odbiera Ci mowę. pragniesz płakać, ale Twoje kanaliki łzowe odmawiają posłuszeństwa. rzucasz się w amoku, nie wiedząc co robić. patrzysz ślepo w jeden punkt, opadając z sił. nie potrafiąc uwierzyć w coś co Cię właśnie spotkało. budzisz się w środku nocy, oblana potem na dywanie, na który upadłaś z niemocy. rękawy brudne od tuszu. pod paznokciami tynk ze ścian. a podniesienie powiek staje się jedną z brutalniejszych rzeczy jakie Cię ostatnio spotkały. wehikuł czasu zabiera Cię do rzeczywistości, teraźniejszości nieusilnie każąc Ci z nią walczyć, wiedząc że nie masz najmniejszych szans bo chociażbyś spłonęła od wewnątrz, paląc każdy z własnych organów począwszy od serca uczucie przerażenia nie spłonie już nigdy.
|
|
 |
|
Mógłbym napisać milion wersów o tym jak cierpię. Kląć jeszcze głośniej i jeszcze częściej albo odejść nie mówiąc nic więcej. /małpa
|
|
 |
|
szkoda ci teraz? to usiądz i załuj chciała byś wrócic do tego co było? za późno, w dupe mnie pocałuj !
|
|
 |
|
to co kiedyś było najwazniejsze nagle traci wartośc, w prawdziwą przyjaźń wkracza żal i zazdrośc, kiedyś mogłeś za przyjaciela skoczyc w ogień, zrobił byś dla niego wszystko a teraz to uczucie jak by wyschło. Zrozumiałes wreszcie że to nie ma sensu mógł byś napisac o tym nawet tysiąc wersów ale w życiu trzeba stracic by cos docenic wiec staraj sie lepsze jutro zmienic !
|
|
 |
|
-czego nei chcesz chodzic w czapce? -bo wyglądam w niej jak down. -nie prawda, normalnie wyglądasz -każdy mi mówi, że lepiej mi bez niej. -ja nie jestem każdy -wiem, i to w tobie najbardziej lubię ♥
|
|
 |
|
znów przede mną ktoś stawia wielkiego drinka, wokół siedzą ludzie, których ledwo znam, muzyka też jakaś kiczowata leci. z godziny na godzinę czuję się coraz gorzej. patrzę na niebieski napój przede mną. ma taki sam kolor jak Twoje oczy. zaciskam wargi. nie. koniec smutów, łez, rozpamiętywania. na bycie singlem najlepiej pomaga udział w licznych imprezach. i to też mam zamiar robić, dobrze się bawić - bez Ciebie.
|
|
 |
|
zawsze byłaś jak siostra, której nigdy nie miałam.
|
|
|
|