 |
|
` byłam 'tą trzecią' przez dwa późne wieczory i jedno popołudnie. `
|
|
 |
|
` Powiedziałam Ci kiedyś, że dziewczyny po rozstaniu im bardziej nienawidzą tym bardziej im zależało. ... Próbują w ten sposób zaprzeć się własnych uczuć i poradzić sobie z odrzuceniem . Nie myślałam że aż tak bardzo trafnie określiłam mój przyszły stan. ... `
|
|
 |
|
- A gdybym tak zażartowała, że Cię kocham. ? - A gdybym zażartował, że ja Ciebie też. ? - Pożartujmy kotku. ...
|
|
 |
|
` Lepiej nie zastanawiać się nad śmiercią, życiem i sensem swojego istnienia. Wnioski do jakich się dochodzi są czasem zaskakująco pesymistyczne i ujmujące dla rzeczywistości jaka toczy się wokół. Podświadomość to mózg diabła, za dużo kombinuje i mimo iż wynik tych kombinacji niekoniecznie cały jest zależny od nas to w rezultacie wina i tak spada na nas. `
|
|
 |
|
` Często nie rozumiem dopóki nie stracę. ... `
|
|
 |
|
-Spójrz. ! Ciągle noszę zdjęcie w portfelu, które mi dałaś. - powiedział wyciągając portfel.- A ja Twoje zdjęcie rzuciłam na podłogę i podeptałam, wiesz? I teraz kiedy mi się przypomnisz i chcę mi się płakać, myślę sobie: ` Pff, On tam leży podeptany...`Nawet nie wiesz ile to mi daje siły,żeby sobie bez Ciebie poradzić, bo Ty leżysz tam tak samo podeptany,jak ja zostałam podeptana przez Ciebie. !
|
|
 |
|
` Pierdoleni romantycy, wypierdalać. ! `
|
|
 |
|
- To dziwne. ... On w ogóle nie jest w moim typie, mój ideał urody jest zupełnie od niego odległy. Ale coś mnie w nim tak intryguje, że nie mogę przestać o nim myśleć. Pociąga mnie jak nikt nigdy dotąd. Nie wiem co się ze mną stało. - A ja wiem. Dorosłaś. Pokochałaś prawdziwie. Nie jego ciało, a jego duszę. ...
|
|
 |
|
- To dziwne. ... On w ogóle nie jest w moim typie, mój ideał urody jest zupełnie od niego odległy. Ale coś mnie w nim tak intryguje, że nie mogę przestać o nim myśleć. Pociąga mnie jak nikt nigdy dotąd. Nie wiem co się ze mną stało. - A ja wiem. Dorosłaś. Pokochałaś prawdziwie. Nie jego ciało, a jego duszę. ...
|
|
 |
|
` Chcę być Twoim przyjacielem. Na zawsze, bez żadnych przerw. Kiedy wzgórza staną się płaskie a rzeki wyschną, kiedy błyskawice pojawią się zimą, kiedy śnieg spadnie latem, kiedy niebo zmiesza się z ziemią nawet wtedy nic nas nie rozdzieli. `
|
|
 |
|
` tak bardzo go pragnę ale gdy jest już całkiem blisko spotkania nagle nie chcę go widzieć , nie chcę go znać bo przecież wiem że gdy już każdy z nas pójdzie w swoją stronę , cierpienie wróci z urlopu macierzyńskiego ze zdwojoną siłą. `
|
|
 |
|
` gdy mnie zabraknie to wtedy docenisz co straciłeś. ... obiecuję. ... `
|
|
|
|