 |
|
miała znacznie ważniejsze zmartwienia na głowie niż takie szczegóły jak wygląd. zostawiła włosy rozpuszczone, tak że zakrywały twarz na tyle, ile było to możliwe. pomalowała rzęsy tuszem wodoodpornym, jakby akurat to miało ją uchronić od płaczu. przewidywała, że wieczór skończy we łzach. obdarzona była darem jasnowidzenia, jeśli chodziło o najbardziej gówniane dni w jej życiu.
|
|
 |
|
rozważ, jak trudno jest zmienić siebie, a zrozumiesz, jak znikome masz szanse zmienić innych.
|
|
 |
|
mamy wybór- objąć prowadzenie lub podążać za kimś.
|
|
 |
|
nie daj po sobie poznać, że rozpierdala cię od środka.
|
|
 |
|
życie samo cie dopadnie i dokładnie zgnoi, wtedy poczujesz jak samotność boli.
|
|
 |
|
nikomu w dupę nie włażę, dzięki temu zyskuję szacunek i coś czego nie mogą mieć te sztuczne chuje.
|
|
 |
|
dyktujesz mi jak mam żyć. Nie lubię tego. Mam swoją wizję i nikt mnie nie zatrzyma, nawet Ty.
|
|
 |
|
olać realia, pieprzyć rzeczywistość. Pieprzyć to że znów coś nie wyszło.
|
|
 |
|
pamiętaj skarbie, u mnie działa metoda ' dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki ' więc nie wylatuj mi tu z kwiatami .kurwa nawet mercedesa mi możesz kupić, ni chuja.
|
|
 |
|
Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.
|
|
 |
|
wtedy było pięknie. Czułam, że dzięki Tobie mogę wszystko.
|
|
 |
|
oni wciąż powtarzają 'dzisiaj go widziałam' 'wczoraj go spotkałam' ' słyszałam, że ma inną '.. pytanie, dlaczego mi to mówią ?
|
|
|
|