 |
|
- Serce zapierdala jak szalone...
- Jak to.?
- No kiedy na niego patrzę...
- To nie patrz.
- Kiedy nie mogę...
|
|
 |
|
- wierzysz w miłość?
- miłości nie ma
- to powiedz mi, co my tu robimy?
|
|
 |
|
- nie rozumiem czym się przejmujesz. dzwoni, pisze, spotykacie się...
- ale ja wiem, że on mnie lubi. tylko nie wiem, co on do mnie czuje.
|
|
 |
|
- Niszczysz mi życie swoją osobą.
- Dlaczego?
- Bo nie widzę niczego, poza tobą!
|
|
 |
|
- Widzisz?
- Śnieg? Widzę.
- Teraz jest piękny i biały, prawda? A za kilka dni będzie brudy. Aż w końcu całkiem stopnieje.
- Taka już kolej rzeczy.
- Właśnie. Dlatego nie chcę się zakochać.
|
|
 |
|
- Za długo uciekałem przed tobą.
- Jak długo?
- O kilka miliardów uderzeń serca za dużo.
|
|
 |
|
Teraz się pozbierałam.. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej.. Nie potrafię już tak pięknie żyć.. Nie potrafię szczerze się śmiać.. Ale jestem.. Wstaje z łóżka żeby przeżyć znów kolejny cholernie pusty dzień.. Nie utrudniaj mi tego.. Nie wracaj!
|
|
 |
|
-dlaczego już na mnie nie patrzysz? -bo każde spojrzenie w Twoje oczy jest powodem by Cie nadal kochać.
|
|
 |
|
-Nie lubię Cię!
-Ja Ciebie też!
-Nie lubisz mnie?
-Pewnie, że nie. Ja Cię uwielbiam.
|
|
 |
|
- Jak możesz pożegnać się z kimś, bez kogo nie wyobrażasz sobie życia?
- Nie pożegnałam się. Nic nie powiedziałam. Po prostu odeszłam. Tamtej nocy postanowiłam
przejść przez drogę w jej najszerszym miejscu.
|
|
 |
|
-Miała kilka przyziemnych marzeń, nie takich,
których nikt za żadne skarby świata nie jest w stanie spełnić.
Jednym z nich...tym najbardziej wygurowanym była miłość.
-A miała jakieś mniejsze marzenia?
-Tak. Zasnąć w jego ramionach.
|
|
 |
|
-Czemu to robisz ?
-Bo, Cie kocham...
-Jeśli tak to mnie pocałuj.
-Nie moge.
-Wobec tego mnie nie kochasz..
-Kocham i dlatego chce Cię uchronić
-Przed czym ?
-Przed bólem...
|
|
|
|